Awans Abramczyk Polonii Bydgoszcz do Ekstraligi i dobre wyniki PRES Grupy Deweloperskiej Toruń jeszcze bardziej podgrzały zainteresowanie żużlem w regionie. Sukcesy seniorów mogą sprawić, że kolejni młodzi ludzie będą chcieli sami spróbować jazdy na motocyklu. Jak jednak wygląda droga od pierwszej wizyty w klubie do startu w zawodach? Opowiada o niej Jacek Woźniak, trener młodzieży Polonii Bydgoszcz.
W bydgoskiej Akademii Czarnego Gryfa szkolenie na dużym torze można rozpocząć po ukończeniu 12 lat. Pierwszym krokiem nie jest jednak od razu jazda na motocyklu.
– Najpierw jest rozmowa kwalifikacyjna ze mną. Później wysyłamy danego adepta na badania lekarskie. Jeżeli je przejdzie, przychodzi do klubu z rodzicami i podpisujemy umowę szkoleniową – wyjaśnia Jacek Woźniak.
Najpierw 250, później 500
Jeśli kandydat przejdzie pierwsze etapy, rozpoczyna właściwe szkolenie na torze.
– Jeżeli chłopak ma 12 lat, to jeszcze na motocyklu o pojemności 250. Jeżeli ma skończone 14 lat, możemy go posadzić na motocykl o pojemności 500 i rozpocząć treningi – mówi trener Polonii.
Wtedy zaczyna się nauka tego, co kibice oglądają później podczas zawodów: startu spod taśmy, pokonywania łuków i jazdy kontrolowanym ślizgiem.
Droga do licencji nie ma jednak jednej długości. Woźniak szacuje, że szkolenie trwa zazwyczaj od pół roku do półtora roku. Jedni robią postępy szybciej, inni potrzebują więcej czasu. Zdarzają się też przypadki, gdy trenerzy uznają, że adept nie ma odpowiednich predyspozycji do dalszego uprawiania żużla.
Można zacząć jeszcze wcześniej
Polonia prowadzi również szkolenie dla młodszych dzieci. Na tor miniżużlowy mogą trafić już 8–10-latkowie. Procedura jest podobna, ale motocykle są mniejsze, prędkości niższe, a nauka odbywa się na krótszym obiekcie.
Po ukończeniu 10 lat młody zawodnik może przystąpić do egzaminu licencyjnego, który otwiera mu drogę do startów w zawodach miniżużlowych.
To właśnie miniżużel może być pierwszą odpowiedzią dla rodziców, którzy zastanawiają się, czy ich dziecko rzeczywiście odnajdzie się w tej dyscyplinie.
Ile kosztuje początek przygody?
Sprzęt jest jednym z pierwszych pytań pojawiających się przy żużlu. Motocykl, kevlar, kask i pozostałe wyposażenie mogą sugerować duże wydatki. W Polonii początkowy etap szkolenia nie musi jednak oznaczać inwestycji po stronie rodziców.
– Jeżeli chodzi o Akademię Czarnego Gryfa, czyli motocykle 250 i 500, klub dysponuje sprzętem i wyposażeniem osobistym. Żaden z rodziców nie musi inwestować w tej początkowej fazie uczestnictwa dziecka. Wszystko jest przygotowane przez klub – podkreśla Woźniak.
Podobnie wygląda początek w miniżużlu. Klub jest w stanie zapewnić sprzęt pozwalający sprawdzić, czy dziecko rzeczywiście chce kontynuować treningi.