Zawisza Bydgoszcz zakończył swoją piękną przygodę w Pucharze Polski. Trzecioligowy zespół przegrał w półfinale u siebie z grającym w PKO BP Ekstraklasie Górnikiem Zabrze 0:1. Mimo różnicy klas obu ekip gospodarze nie ukrywali, że byli trochę rozczarowani końcowym wynikiem.
Adrian Stawski (trener Zawiszy): Nie stworzyliśmy za wiele sytuacji. Górnik grał dobrze w defensywie. Szkoda tej straconej bramki. Mecz, który na pewno będzie niedosytem.
Marcel Strzyżewski (Zawisza): Na pewno jestem szczęśliwy, że mogłem wziąć udział w takim meczu, ale boli. Szkoda, naprawdę szkoda. Było po naszej stronie kilka błędów. Chcieliśmy wygrać, szkoda, że się nie udało.
Wojciech Szumilas (Zawisza): Mieliśmy swoje momenty w tym meczu. Ciężko było Górnikowi nas ugryźć. Dla trzecioligowego klubu to i tak duży sukces, choć wiadomo, że apetyty rośnie w miarę jedzenia.
Kacper Bogusiewicz (Zawisza): Na pewno szkoda, marzyliśmy o finale. Uważam, że radziliśmy sobie jak równy z równym. Atmosfera meczu była taka, że niezależnie od rywala dalibyśmy z siebie 120 procent.
Marcel Łubik (Górnik): Możemy się bardzo cieszyć. Może mecz nie był fajny do oglądania, ale w takim spotkaniu liczy się zwycięstwo. Ja się czułem pewnie. Gdy nie mieliśmy piłki, kontrolowaliśmy przestrzenie, w których Zawisza mógłby zagrozić.
Relacja z meczu: