MŚ: Polki wyraźnie przegrały z Francuzkami. Wyrównana tylko pierwsza połowa
Polska przegrała w holenderskim 's-Hertogenbosch z Francją 28:42 w meczu o pierwsze miejsce w grupie F mistrzostw świata piłkarek ręcznych, których współorganizatorami są Holandia i Niemcy. Oba zespoły miały już zapewniony awans do drugiej fazy turnieju.
Wynik w 2. minucie otworzyła rzutem z dystansu Paulina Uścinowicz. Początkowo Francuzki nie pilnowały Natali Pankowskiej, która zdobyła dwie bramki z koła (4:2). Wynik mógł być wyższy, gdyby piłka nie odbiła się od słupka, a w innej akcji od poprzeczki.
W szeregach rywalek trudna do upilnowania była rozgrywająca Lena Grandveau, która rzuciła pierwsze trzy bramki zespołu. Polska obrona spisywała się bardzo dobrze, a ostatnią zaporą były udane interwencje Adrianny Płaczek. Nie zawsze na czas wszystko funkcjonowało w defensywie. To ułatwiało byłej klubowej koleżance Moniki Kobylińskiej z Brestu, obrotowej Pauletcie Foppa, uzyskać trzy gole z rzędu.
„Biało-czerwone”, niesione dopingiem kibiców, grały bez kompleksów. Nawet występując w osłabieniu powiększały swoją zdobycz bramkową. Na początku drugiego kwadransa po rzucie karnym Magdy Balsam objęły prowadzenie 10:7. Drugi błąd Katarzyny Cygan w ataku spowodował, że Francuzki doprowadziły do remisu (12:12). Po chwili obrończynie tytułu po raz pierwszy wyszły na prowadzenie. Ta różnica utrzymała się do przerwy.
Pierwsza akcja po zmianie stron zapewniła ekipie Arne Senstada remis, przypomniała o sobie Pankowska. Dwa kolejne trafienia Tamary Horacek ponownie dały minimalną przewagę wicemistrzyniom olimpijskim. Hatadou Sako zaczęła lepiej spisywać się między słupkami. Sytuację Polek pogorszyły dwie 2-minutowe kary. Francuzki, majace lepsze rezerwy, nie zwalniały tempa. Tablica wskazywała ich przewagę czterema-sześcioma trafieniami.
Senstad zaryzykował grą na dwa koła kosztem bramkarki. Ten wariant jednak nie przynosił zysków i szybko z niego zrezygnowano. Zmęczone Polki zaczęły popełniać coraz więcej prostych błędów. Nie popełniała ich jedynie Balsam, która w 22. minucie rzuciła swojego ósmego gola w meczu.
Zmienniczki zupełnie nie radziły sobie z błyskawicznymi kontrami Francuzek. Przewaga rywalek szybko wzrosła do rozmiarów dwucyfrowych. Wynik ustaliła Lucie Granier tuż przed końcową syreną.
Polska – Francja 28:42 (17:18)
Polska: Adrianna Płaczek, Paulina Wdowiak, Barbara Zima – Aleksandra Olek 2, Monika Kobylińska 3, Natalia Janas, Aleksandra Rosiak, Katarzyna Cygan 3, Magda Balsam 8, Natalia Pankowska 3, Joanna Granicka, Natalia Nosek, Daria Michalak 2, Karolina Kochaniak 5, Paulina Uścinowicz 2, Dagmara Nocuń