Ze zmiennym szczęściem rywalizowały zespoły z naszego regionu w 6. kolejce PLS 1. Ligi. CUK Anioły Toruń pewnie rozprawiły się u siebie z BBTS-em Bielsko Biała, natomiast BKS Bydgoszcz po meczu na pełnym dystansie uległ na wyjeździe Karton-Park Astrze Nowa Sól.
Rozpędzone dwoma zwycięstwami Anioły przystąpiły do wymagającego testu. BBTS to zawsze jeden z kandydatów do triumfu w rozgrywkach. Bielszczanie zanotowali dobry start nowego sezonu, wygrywając trzy z czterech spotkań.
Pierwszy set od początku rozegrano pod dyktando gospodarzy. W drugim rywale mieli swój moment (21:19), lecz torunianie dobrze spisali się w końcówce, od stanu 22:22 zdobywając trzy punkty z rzędu. Trzecia odsłona to znów dobra postawa podopiecznych Marcina Krysia, którzy szybko zbudowali zaliczkę, a następnie zamknęli mecz.
CUK Anioły Toruń – BBTS Bielsko-Biała 3:0 (25:17, 25:22, 25:20)
Starcie BKS-u z Astrą było starciem ekip, mogących czuć niedosyt po pierwszych kolejkach. Drużyny wyszły na parkiet z bilansem 2:3. Bydgoszczanie wszystkie spotkania przegrali w tie-breaku.
Premierowa odsłona zaczęła się dla gości bardzo źle (9:17). Potem zaczęli oni gonić wynik. Sztuka ta wprawdzie się nie udała, ale podopieczni Michala Masnego rozpędzili się na tyle, że w kolejnych dwóch setach zdominowali wydarzenia na parkiecie. Długo zanosiło się na powtórkę i w czwartej partii (18:14). Rywale jednak doprowadzili do remisu (19:19), następnie wygrywając długą grę na przewagi. Tie-break również się nią zakończył, choć BKS przegrywał 11:14, i ponownie lepiej poradzili sobie gospodarze.
Karton-Park Astra Nowa Sól – BKS Bydgoszcz 3:2 (25:22, 19:25, 17:25, 33:31, 16:14)