Cztery polskie kluby rozpoczęły rywalizację w fazie głównej Ligi Konferencji. W pierwszej kolejce domowe zwycięstwa zanotowali piłkarze Lecha Poznań, Jagiellonii Białystok i Rakowa Częstochowa. Niepocieszona może być Legia Warszawa, która przegrała przed własną publicznością.
Wydawało się, że Jagiellonia jest zdecydowanym faworytem starcia z Hamrun Spartans, ale europejski debiutant pokazał się z bardzo dobrej strony, nawet tworząc groźniejsze okazje. „Jaga” zdobyła bramkę w 38. minucie, lecz po analizie VAR gol został anulowany. Białostoczanie rozkręcili się dopiero po przerwie. Na efekt w postaci trafienia kibice czekali do 57. minuty. Wynik otworzył niezawodny Jesus Imaz. Gospodarze próbowali później podwyższyć prowadzenie, natomiast rywale starali się wyrównać. Finalnie rezultat nie uległ zmianie.
Jagiellonia Białystok – Hamrun Spartans 1:0 (0:0)
Bramka: Imaz (57)
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Stojinovic, Wdowik – Pozo (76. Prip), Flach (66. Lozano), Romanczuk, Pietuszewski – Imaz (85. Drachal), Pululu (85. Rallis)
Lech zaczął od spotkania z liderem ligi austriackiej, Rapidem Wiedeń. „Kolejorz” w pierwszej połowie był niemalże perfekcyjny, brakowało tylko skuteczności. W 13. minucie prowadzenie mistrzowi Polski dał Luis Palma. Kilka minut później zrobiło się 2:0 po dobrej reakcji w polu karnym Mikaela Ishaka. Szwed mógł po chwili zdobyć drugą bramkę, lecz nie wykorzystał rzutu karnego. Mimo tego kibice jeszcze przed przerwą zobaczyli trafienie. Jego autorem został Taofeek Ismaheel. Rapid doszedł do głosu dopiero w drugiej połowie, znajdując sposób na pokonanie Bartosza Mrozka. W 77. minucie Lech odpowiedział, a konkretnie zrobił to wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Leo Bengtsson.
Lech Poznań – Rapid Wiedeń 4:1 (3:0)
Bramki: Palma (13), Ishak (20), Ismaheel (45+2), Bengtsson (77) – Radulovic (64)
Lech: Mrozek – Pereira, Douglas, Milić (68. Skrzypczak), Gurgul – Ismaheel (81. Fiabema), Jagiełło (68. Kozubal), Palma, Ouma, Lisman (76. Bengtsson) – Ishak (68. Agnero)
Raków mógł liczyć na sukces w starciu z rumuńską Universitatea Krajową. W pierwszej połowie gospodarze częściej atakowali, ale niewiele z tego wynikało. Przyjezdni także szukali swoich szans, lecz po 45. minutach był bezbramkowy remis. „Medaliki” przejęły inicjatywę tuż po przerwie, na prowadzenie wyprowadził ich Tomasz Pieńko. Od tego momentu, również dzięki czerwonej kartce dla rywali, częstochowianie dominowali, co przyniosło efekt w 80. minucie. Wynik meczu ustalił Oskar Repka.
Raków Częstochowa – Universitatea Krajowa 2:0 (0:0)
Bramki: Pieńko (47), Repka (80)
Raków: Trelowski – Tudor, Racovitan, Svarnas – Ameyaw, Struski (74. Barath), Repka (86. Mircetic), Amorim – Pieńko (74. Bulat), Braut Brunes (86. Makuch), Lopez (22. Diaby-Fadiga)
Legię czekał domowy mecz z Samsunsporem, czyli trzecią ekipą poprzedniego sezonu ligi tureckiej. Goście mocno zaczęli, ale stołeczni także starali się odpowiedzieć. To przyjezdni jednak wyszli na prowadzenie. W 10. minucie bramkę zdobył Anthony Musaba. Jak się okazało, trafienie zdecydowało o losach pojedynku. Wprawdzie warszawiacy też zdobyli gola, lecz po analizie VAR został on anulowany
Legia Warszawa – Samsunspor 0:1 (0:1)
Bramki: Musaba (10)
Legia: Tobiasz – Burch, Pankov, Jędrzejczyk, Vinagre – Urbański (64. Elitim), Augustyniak, Urbański (76. Biczachczian) – Chodyna (82. Żewłakow), Colak (64. Rajovic), Stojanović (64. Weisshaupt)