Reprezentacja Polski pokonała Holandię 3:1 w ostatnim spotkaniu grupy B mistrzostw świata na Filipinach i z kompletem trzech triumfów zameldowała się w fazie pucharowej z pierwszego miejsca. W walce o ćwierćfinał zmierzą się w sobotę z Kanadą, natomiast Holendrzy staną naprzeciw Turcji.
Początek rywalizacji należał do Holendrów, którzy lepiej radzili sobie w przyjęciu i z większą dokładnością finalizowali pierwsze akcje. „Pomarańczowi” utrzymywali kilkupunktową przewagę, a polski zespół nie zdołał odrobić strat, co skutkowało przegraną inauguracyjnej partii.
Reakcja drużyny Nikoli Grbicia była natychmiastowa. W drugiej odsłonie Polacy poprawili grę w defensywie i na siatce, z większą skutecznością wyprowadzali kontry i w końcówce przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Ta minimalna, lecz w pełni zasłużona wygrana wyrównała stan rywalizacji.
Po zmianie stron dominacja „biało-czerwonych" stała się wyraźna. Lepsza organizacja gry blokiem i wyższa efektywność w ofensywie dały im pełną kontrolę nad trzecim setem i pewne zwycięstwo do 19.
Decydująca odsłona obfitowała w dramaturgię. Przy prowadzeniu Holandii 18:16, na zagrywce pojawił się Kamil Semeniuk. Nie opuścił linii serwisowej, dopóki wynik nie wskazał 21:18 dla Polski. Ten momentalny zryw ustawił końcówkę meczu. Reprezentacja domknęła mecz, wygrywając do 22.
Polska – Holandia 3:1 (22:25, 25:23, 25:19, 25:22)
We wcześniejszym spotkaniu grupy B Katar odniósł premierowe zwycięstwo w historii startów na MŚ, pokonując Rumunię 3:1. Oba zespoły zakończyły udział na etapie fazy zasadniczej.
„Biało-czerwoni" kontynuują marsz po odzyskanie tytułu, utraconego trzy lata temu w finale z Włochami, po wcześniejszych triumfach w 2014 i 2018 roku.