Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz zachowała szansę na zwycięstwo w półfinale Bank Peako S.A. 1. Ligi Mężczyzn. W trzecim spotkaniu bydgoszczanie wygrali na wyjeździe z Muszynianka Sokołem Łańcut 76:61. W rywalizacji do trzech zwycięstw Sokół prowadzi 2:1.
Bydgoska ekipa nie miała wyjścia – musiała triumfować, jeśli chciała jeszcze myśleć o Orlen Basket Lidze. Optyka na rywalizację uległa znaczącej zmianie. Dwie wyjazdowe wiktorie sprawiły, że to Sokół był faworytem. Na domiar złego podopieczni Grzegorza Skiby już w fazie zasadniczej przekonali się, jak trudno gra się w Łańcucie, przegrywając aż 58:86.
Tym razem obie drużyny toczyły zacięty pojedynek. Gdy wydawało się, że gospodarze zaczną budować zaliczkę (17:12), „Asta” zanotowała świetną serię (25:17). Na przerwę przyjezdni zeszli jednak z niewielkim prowadzeniem (36:32). Od trzeciej kwarty inicjatywa była po stronie bydgoszczan (56:46), którzy w końcówce podkręcili tempo, ostatecznie odnosząc dość pewne zwycięstwo.
Muszynianka Sokół Łańcut – Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 61:76 (17:16, 15:20, 17:20, 12:20)
Czwarte spotkanie między zespołami zostanie rozegrane w niedzielę w Łańcucie. Start meczu o 17:00.