Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok odpadły w ćwierćfinale Ligi Konferencji. W ostatnich meczach polscy przedstawiciele, choć nie odrobili strat, pokazali się z dobrej strony. Legia niespodziewanie pokonała Chelsea na wyjeździe, natomiast „Jaga” zremisowała u siebie z Realem Betis.
Jagiellonia, która pierwsze spotkanie przegrała 0:2, zaczęła rewanż odważnie i uważnie. Betis z kolei nie forsował tempa. Po pierwszym kwadransie białostoczanie zaczęli śmielej atakować, stwarzając kilka okazji. W doliczonym czasie gry do bramki trafił Kristoffer Hansen, ale podający João Moutinho był na pozycji spalonej.
Po przerwie Betis kontrolował wydarzenia na boisku, jeszcze dłużej utrzymując się przy piłce, zwalniając i uspokajając grę. Ta nabrała tempa dopiero gdy padły gole. W 78. minucie po składnej akcji wynik otworzył Cedric Bakambu. Betis cieszył się z prowadzenia tylko trzy minuty, bo wyrównujące trafienie zdobył Darko Churlinov. W 85. minucie Hiszpanie przez chwilę mieli rzut karny – sędzia anulował jednak decyzję po weryfikacji. Ostatecznie rezultat nie uległ zmianie.
Jagiellonia Białystok – Real Betis 1:1 (0:0)
Bramki: Churlinov (81) – Bakambu (78)
Pierwszy mecz: 0:2, awans: Betis
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Ebosse, Skrzypczak, Moutinho – Hansen (79. Pietuszewski), Romanczuk, Kubicki (71. Silva), Churlinov (90. Villar) – Imaz, Pululu (79. Diaby-Fadiga)
Po domowej porażce 0:3 raczej niewielu liczyło, że Legia zdoła odrobić straty. Nadzieje mogły nieznacznie urosnąć, gdy warszawianie w 10. minucie wyszli na prowadzenie. Sprokurowany na sobie rzut karny na bramkę zamienił Tomáš Pekhart. Do wyrównania doszło w 33. minucie. Dobre podanie wykorzystał stojący kilka metrów przed bramką Marc Cucurella.
„Wojskowi” mieli kolejną chwilę szczęścia w 53. minucie. Zamieszanie w polu karnym wykorzystał Steve Kapuadi. Od tego momentu Chelsea, mimo regularnego popełniania prostych błędów, przeprowadzała groźne ataki. Ostatecznie jednak albo trafienia padały ze spalonego, albo goście szczęśliwie się bronili. Stołeczni także starali się zagrozić rywalowi. Nikt jednak nie zdołał raz jeszcze wpakować piłki do siatki.
Chelsea – Legia Warszawa 1:2 (1:1)
Bramki:Cucurella (33) – Pekhart (10 – rzut karny), Kapuadi (53)
Pierwszy mecz: 3:0, awans: Chelsea
Legia: Kovacević – Pankov, Ziółkowski (86. Jędrzejczyk), Kapuadi, Vinagre – Oyedele, Elitim (77. Augustyniak), Gonçalves (86. Biczachczian) – Morishita, Pekhart (66. Chodyna), Luquinhas (77. Szczepaniak)