Na igrzyskach olimpijskich w Paryżu nasz region miał swoją przedstawicielkę w kolarstwie torowym – Urszulę Łoś. Zawodniczka grudziądzkiej Stali zaliczyła dwa występy. W sprincie drużynowym zajęła 7. miejsce, a w keirinie odpadła w repasażach po pierwszej rundzie.
– W sprincie na swojej rundzie pojechałam życiówkę, co pokazuje, że się rozwinęłam. Rywalizację skończyłyśmy z rekordem Polski, ale dało to tylko siódme miejsce – tak swój występ i polskiego zespołu oceniła Łoś.
– Z keirinu nie jestem zadowolona. To jednak też trochę koteryjna konkurencja. Było czuć siłę rywalek – stwierdziła reprezentantka Stali.
Pełna rozmowa z Urszulą Łoś: