Za KS Basketem 25 Ekstraklasa Sp. z oo Bydgoszcz bardzo trudny sezon w Orlen Basket Lidze Kobiet. Klub do końca drżał o to, by w ogóle przystąpić do rywalizacji. Ostatecznie zespół nie tylko dokończył zmagania, ale również zapewnił sobie utrzymanie. – Zrobiliśmy wszystko, byśmy wystartowali. Udało nam się złapać stabilizację – sezon podsumował prezes Basketu 25 i jednocześnie trener zespołu, Piotr Kulpeksza.
Droga Basketu 25 do startu w rozgrywkach była bardzo kręta. Ostatecznie udało się ponownie wziąć udział w OBLK dzięki wykupieniu „dzikiej karty”. Więcej o tym przeczytają państwo
tutaj i
tutaj.
Nikt nie ukrywał, że finansowa sytuacja klubu jest trudna. Jej ustabilizowanie wydawało się nawet ważniejsze niż wynik sportowy. Cel został osiągnięty, gdyż klub poczynił ważne kroki i konsekwentnie wychodzi na prostą. – W porównaniu do zeszłorocznej sytuacji często widzę promyki słońca. Nasze kłopoty się nie skończyły, ale udało nam się złapać stabilizację. Jeśli wszystko poukłada się po naszej myśli, to w grudniu powinniśmy wyjść na zero – stwierdził prezes.
Co do wyników na parkiecie, drużyna spisała się nadspodziewanie dobrze. Zamiast bitwy o utrzymanie, bydgoszczanki długo liczyły się w walce o ósme miejsce, premiowane awansem do fazy play-off. Ostatecznie skończyło się na 10. pozycji z bilansem trzech wygranych i siedemnastu porażek. – Naszym podstawowym celem było utrzymanie. Po cichu walczyliśmy o ósemkę. Mieliśmy jednak bardzo młody i wąski skład. Nie oszczędzały nas też kontuzje. Mimo wszystko jest niedosyt – powiedział trener.
Pełna rozmowa z Piotrem Kulpekszą: