Wielkimi krokami zbliża się mecz Polska – Argentyna, który zdecyduje o tym, czy Polacy zagrają w 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata w Katarze. Przed spotkaniem spokój zachowuje trener polskiej reprezentacji, Czesław Michniewicz. – Nasi piłkarze zagrają na swoim najwyższym poziomie – zapowiedział selekcjoner.
Przed turniejem pojedynek z Argentyną elektryzował najbardziej. Polska trafiła w grupie C na jednego z głównych faworytów mundialu. Wielu zakładało w tym starciu porażkę. Mistrzostwa zmieniły jednak okoliczności. Po pierwsze, „Albicelestes” zaprezentowali się poniżej oczekiwań. Po drugie Polska, jeśli chce liczyć tylko na siebie, musi przynajmniej zremisować. To pozwoli jej wyjść z grupy, może nawet z pierwszego miejsca.
Dość komfortowa sytuacja sprawiła, że wielu kibiców nastawiło się na mecz wizualnie zbliżony do tego, co zobaczyli w rywalizacji Polska – Meksyk. Na konferencji prasowej Czesław Michniewicz zapowiedział jednak, iż nic takiego nie ma w planach. – Musimy być gotowi na każdy wariant. Granie na 0:0 jest niebezpieczne. Trzeba zakładać, że Argentyna zawsze może strzelić gola. Będą takie chwile, kiedy po stracie piłki zastosujemy wysoki pressing, ale na pewno nie będziemy się przesadnie odkrywać. Jeśli będzie okazja do ataku pozycyjnego, to spróbujemy – powiedział selekcjoner.
Jeśli chodzi o rywali, uwagę głównie skupia Lionel Messi. Wielka gwiazda futbolu gra najpewniej swój ostatni mundial, dlatego napastnik jest szczególnie zmotywowany, by poprowadzić drużynę do zwycięstwa. – Jak powstrzymać Messiego? Cały świat zastanawia się nad tym od 18 lat – stwierdził Michniewicz. – Jeden piłkarz go nie zatrzyma. Musimy robić to w sposób zespołowy. Jesteśmy na to przygotowani, choć wiem, że wielu miało już taki pomysł, a później życie wszystko weryfikowało – dodał trener.
Opiekun polskiego zespołu zachowuje jednak spokój przed środowym pojedynkiem. – Nasi piłkarze zrobią wszystko, co w ich mocy, zagrają na swoim najwyższym poziomie. O zaangażowaniu nie mówię, bo ta drużyna zawsze będzie zaangażowana. Mam nadzieję, że wykorzystamy swój potencjał. Niech piłkarze podejdą do meczu z otwartymi głowami, ale też radosnym sercem, bo mecz z Argentyną na mundialu to coś szczególnego – przyznał selekcjoner.