Ma Pan jeszcze niespełnione marzenia zawodowe?
- Mnóstwo ..., powoli odhaczam. Skupiam się, żeby zaistnieć na rynku niemieckim – w Polsce jest teatrów muzycznych w porywach 10, w Niemczech około 100. Czekam na dobry czas, żeby się wstrzelić. Na to liczę, ale to nigdy nie będzie nie oznaczało, że rozstanę się z Bydgoszczą.
Przed wami wakacje.
- Nie do końca. W połowie sierpnia, kiedy wznawiamy naszą operową aktywność, warto by było znać nowe partie. Na początku sezonu wystawimy premiery "Rycerskość Wieśniacza" i "Pajace". Jestem w obsadzie pracującej nad nową premierą. Tak więc biorę nuty ze sobą na wakacje. No nudno nie będzie – w przyszłym tygodniu spotkamy się z realizatorami i omówimy pracę nad spektaklem.
0:00
0:00