Współpracuje Pan z projektantem mody - Maciejem Zieniem.
- Od kilku sezonów współpracujemy z Maciejem Zieniem. Dwa razy do roku Maciej wypuszcza nową kolekcję i stylizujemy jego pokazy mody. To jest zupełnie inna praca niż ta w salonie. Często na takim pokazie jest 20-30 modelek i trzeba każdej z nich stworzyć tę samą stylizację, na różnych strukturach włosów. To nie jest sztuka użytkowa, ale próbuje i tam się rozwijać.
Jakie są główne grzech Polaków – jeśli chodzi o fryzury?
- Myślę, że są związane z chęcią posiadaniem dużej objętości włosów i to że chcemy wyglądać jak ktoś inny. Często chcemy się upodobnić się do kogoś, gwiazdy z telewizji. To jest fajne do momentu kiedy to jest „zdrowe”, ale często efekty tego upodobnienia są fatalne.
Czym się Pan jeszcze interesuje prócz pasji fryzjerstwa.
- Od pewnego czasu nurkuję, trochę mnie to pochłonęło. Ta fascynacja myślę, że ma wiele powodów, takiego piękna jakie widzi się pod wodą nie da się zobaczyć na ekranie telewizora. Po drugie nurkowanie daje mi zupełną swobodę bycia samemu ze sobą, to jest trochę ucieczka od ludzi i świata w miejsca, które są oderwane od rzeczywistości.
- Od kilku sezonów współpracujemy z Maciejem Zieniem. Dwa razy do roku Maciej wypuszcza nową kolekcję i stylizujemy jego pokazy mody. To jest zupełnie inna praca niż ta w salonie. Często na takim pokazie jest 20-30 modelek i trzeba każdej z nich stworzyć tę samą stylizację, na różnych strukturach włosów. To nie jest sztuka użytkowa, ale próbuje i tam się rozwijać.
Jakie są główne grzech Polaków – jeśli chodzi o fryzury?
- Myślę, że są związane z chęcią posiadaniem dużej objętości włosów i to że chcemy wyglądać jak ktoś inny. Często chcemy się upodobnić się do kogoś, gwiazdy z telewizji. To jest fajne do momentu kiedy to jest „zdrowe”, ale często efekty tego upodobnienia są fatalne.
Czym się Pan jeszcze interesuje prócz pasji fryzjerstwa.
- Od pewnego czasu nurkuję, trochę mnie to pochłonęło. Ta fascynacja myślę, że ma wiele powodów, takiego piękna jakie widzi się pod wodą nie da się zobaczyć na ekranie telewizora. Po drugie nurkowanie daje mi zupełną swobodę bycia samemu ze sobą, to jest trochę ucieczka od ludzi i świata w miejsca, które są oderwane od rzeczywistości.