Sasha Strunin przywędrowała do studia z „Autoportretami”.
- Tak, jest to moja ostatnia płyta.
Jakże różna od tej poprzedniej.
- Tak. Może nie aż tak strasznie, jakby się można było spodziewać, aczkolwiek od pewnego momentu w swoim życiu wybrałam taką dosyć klarowną drogę. Trzymam się jej i staram się rozwijać, więc mam nadzieję, że ta płyta jeszcze pokaże jakiś nowy mój obraz.
Ta obrana droga to droga muzyczna wraz z Gary Guthmanem.
- Tak. Gary jest moim kompozytorem i producentem od 4 - 5 lat. Wydaliśmy teraz drugą płytę. Tak nam się pięknie współpracowało przy poprzedniej, że postanowiliśmy zrobić kolejną i zaproponowałam pomysł z poezją wybitnego - mojego ukochanego polskiego poety Mirona Białoszewskiego. Wzięliśmy się do pracy i ponad rok pracowaliśmy najpierw konceptualnie. Musieliśmy sobie to wszystko ułożyć, jak to zrobić. Później już się zaczęło - kompozycje i współpraca - coś wspaniałego, wspaniały czas, wspaniałe wyzwanie, no i owocem tej pracy jest płyta „Autoportrety” z dziewięcioma utworami.
0:00
0:00
Wybierz utwór z treści strony