„Człowiek-legenda” cz. III

2026-04-27
Grafika: Tomasz Bielicki/PR PiK

Grafika: Tomasz Bielicki/PR PiK

Jan Henryk Żychoń - as polskiego wywiadu, to postać, wobec której trudno przejść obojętnie. Jego życie nadaje się na scenariusz filmowy, a w ostatniej części cyklu o nim opowiemy o jego losach w czasie II wojny światowej.

Major Żychoń był człowiek odważnym, barwnym i towarzyski. Jego działania były brawurowe, ale i budzące kontrowersje. Miał tyle samo wrogów, co przyjaciół. W poprzednim odcinku opowiedzieliśmy o jego największej akcji "Wózek", którą przeprowadził jako szef ekspozytury w Bydgoszczy. Szacuje się, że w latach 30. XX wieku informacje przez niego pozyskiwane stanowiły 60% wszystkich materiałów wywiadowczych. Kiedy wybuchła II wojna światowa wyjechał z kraju i przeniósł się do Francji. Tam początkowo nie budził zaufania, jako człowiek kojarzony z Piłsudskim. Szybko jednak udowodnił swoją przydatność i talent, więc znów piastował najwyższe stanowiska. Doceniali go alianci, którzy o polskim wywiadzie wypowiadali się w samych superlatywach. W oparciu o polskie doświadczenia swoje struktury budowali Amerykanie. Legenda i dobra sława Żychonia towarzyszyła mu też poza granicami Polski, do czasu gdy po raz kolejny nie pojawiły się zarzuty o podwójną grę. Podobnie jak przed wojną, sugestie takie wypowiadali jego przeciwnicy - Jerzy Niezbrzycki i Tadeusz Nowiński. I choć sąd nie znalazł żadnych dowodów na wysnuwane przez nich tezy, ich działanie doprowadziło do zakończenia kariery majora Żychonia w wywiadzie. Poczuł się upokorzony i sam zrezygnował z funkcji, prosząc po wysłanie na front. Zginął w bitwie pod Monte Cassino. Gdy umierał, miał powiedzieć - „Nie ratujcie mnie, ratujcie innych”.

Autor: Adriana Andrzejewska-Kuras
Emisja: „Popołudnie z reportażem”, 28 kwietnia 2026
Jan Henryk Żychoń - as polskiego wywiadu, to postać, wobec której trudno przejść obojętnie. Jego życie nadaje się na scenariusz filmowy, a w ostatniej części cyklu o nim opowiemy o jego losach w czasie II wojny światowej.. Reportaż Adriany Andrzejewskiej-Kuras

Zobacz także

Ojciec i syn

„Ojciec i syn”

Czas zrywu i zdrady

„Czas zrywu i zdrady”

Szpiedzy... sprytni, wyrafinowani, skłonni do ryzyka!
Od wieków wpływali na bieg zdarzeń.

Kim byli, w jaki sposób działali?
Czy odcisnęli piętno na historii naszego regionu?

Jeśli lubisz szpiegowskie historie,
bądź z nami we wtorki od godz. 16:30


Zapraszają...
Adriana Andrzejewska-Kuras
i Michał Zaręba.
W cieniu, czyli radiowe kroniki szpiegowskie
Michał Zaręba i Adriana Andrzejewska-Kuras. Grafika: Tomasz Bielicki/PR PiK
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę