„Dawka śmiertelna”
W reportażu pt."Dawka śmiertelna" szukamy prawdy o strażakach, którzy dotykali grafitu nie wiedząc, że to śmiertelna pułapka. Opowiadamy o ludziach, którzy dosłownie „topili się" od środka. Przypominamy w jaki sposób okłamywano tysiące mieszkańców, których ewakuowano dopiero w kilkadziesiąt godzin po katastrofie. Przywołujemy wspomnienia Polaków, którzy w kilka dni po wybuchu ustawiali się w długich kolejkach po Płyn Lugola. Sprawdzamy także czy odpowiedzialni za dramat ponieśli konsekwencje.
To, co miało być rutynowym działaniem w Elektrowni Jądrowej imienia Włodzimierza Lenina w Czarnobylu przerodziło się w jedną z największych katastrof w historii cywilnej energetyki jądrowej. Pracownicy próbowali przeprowadzić test systemów bezpieczeństwa, który miał sprawdzić, czy turbina po wyłączeniu będzie w stanie zasilać pompy wodne energią kinetyczną. W konsekwencji reaktor pracował na niskiej mocy, co czyniło go ekstremalnie niestabilnym. Operatorzy wyłączyli automatyczne systemy bezpieczeństwa, aby dokończyć test mimo trudnych warunków. W momencie krytycznym próbowano wyłączyć reaktor przyciskiem bezpieczeństwa Niestety, pręty kontrolne miały grafitowe końcówki, które zamiast wygaszać reakcję, na moment gwałtownie ją przyspieszyły. 26 kwietnia o 1.23 w nocy doszło do wybuchu pary wodnej, a następnie wodoru, co wysadziło ważącą 1200 ton pokrywę reaktora i wyrzuciło radioaktywny pył do atmosfery. Rozpoczął się dramat setek tysięcy osób.
Autor: Michał Słobodzian
Emisja: Radiowe Biuro Śledcze, 24 kwietnia 2026