Jeśli ktokolwiek w bluesie zasługuje na miano postaci mitycznej, której legenda wbiła się w świadomość fanów równie mocno co sama muzyka, tym kimś jest Robert Johnson – bluesowy gitarzysta, który – jak mówią podania – zaprzedał duszę diabłu w zamian za niebywałe umiejętności w grze na gitarze. 8 maja, mija 113 lat od dnia urodzin Roberta Johnsona więc jest to idealna okazja, żeby przypomnieć sobie i twórczość, i atmosferę mistycyzmu, która otacza tę szczególną postać. Ale żeby nie było tak prosto, muzykę Johnsona przybliży Eric Clapton.
0:00
0:00