Obraz „Opłakiwanie Chrystusa" wrócił do Polski. Był tzw. stratą wojenną [zdjęcia]

2022-01-31, 19:16  PAP/Redakcja
Obraz z warsztatu Lucasa Cranacha starszego „Opłakiwanie Chrystusa” utracony przez Polskę w czasie II wojny światowej już jest w kraju. Zwróciło go muzeum w Sztokholmie. Obraz trafił do zasobów Muzeum Narodowego we Wrocławiu./fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Obraz z warsztatu Lucasa Cranacha starszego „Opłakiwanie Chrystusa” utracony przez Polskę w czasie II wojny światowej już jest w kraju. Zwróciło go muzeum w Sztokholmie. Obraz trafił do zasobów Muzeum Narodowego we Wrocławiu./fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Obraz z warsztatu Lucasa Cranacha starszego „Opłakiwanie Chrystusa” utracony przez Polskę w czasie II wojny światowej już jest w kraju. Zwróciło go muzeum w Sztokholmie. Obraz trafił do zasobów Muzeum Narodowego we Wrocławiu./fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Obraz z warsztatu Lucasa Cranacha starszego „Opłakiwanie Chrystusa” utracony przez Polskę w czasie II wojny światowej już jest w kraju. Zwróciło go muzeum w Sztokholmie. Obraz trafił do zasobów Muzeum Narodowego we Wrocławiu./fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Obraz z warsztatu Lucasa Cranacha starszego „Opłakiwanie Chrystusa” utracony przez Polskę w czasie II wojny światowej już jest w kraju. Zwróciło go muzeum w Sztokholmie. Obraz trafił do zasobów Muzeum Narodowego we Wrocławiu./fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Obraz z warsztatu Lucasa Cranacha starszego „Opłakiwanie Chrystusa” utracony przez Polskę w czasie II wojny światowej już jest w kraju. Zwróciło go muzeum w Sztokholmie. Obraz trafił do zasobów Muzeum Narodowego we Wrocławiu./fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Obraz z warsztatu Lucasa Cranacha starszego „Opłakiwanie Chrystusa” utracony przez Polskę w czasie II wojny światowej już jest w kraju. Zwróciło go muzeum w Sztokholmie. Obraz trafił do zasobów Muzeum Narodowego we Wrocławiu./fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Obraz z warsztatu Lucasa Cranacha starszego „Opłakiwanie Chrystusa” utracony przez Polskę w czasie II wojny światowej już jest w kraju. Zwróciło go muzeum w Sztokholmie. Obraz trafił do zasobów Muzeum Narodowego we Wrocławiu./fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Obraz z warsztatu Lucasa Cranacha starszego „Opłakiwanie Chrystusa” utracony przez Polskę w czasie II wojny światowej już jest w kraju. Zwróciło go muzeum w Sztokholmie. Obraz trafił do zasobów Muzeum Narodowego we Wrocławiu./fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Obraz z warsztatu Lucasa Cranacha starszego „Opłakiwanie Chrystusa” utracony przez Polskę w czasie II wojny światowej już jest w kraju. Zwróciło go muzeum w Sztokholmie. Obraz trafił do zasobów Muzeum Narodowego we Wrocławiu./fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Obraz z warsztatu Lucasa Cranacha starszego, pt. „Opłakiwanie Chrystusa” Polska utraciła w czasie II wojny światowej. Minęło 80 lat i obraz trafił do zasobów Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Zwróciło go muzeum w Sztokholmie.

Dzieło to znalazło się na powrót w polskich zbiorach dzięki działaniom restytucyjnym MKiDN oraz pracy wrocławskich muzealników.

W poniedziałek (31 stycznia) odbyła się uroczystość prezentacji i przekazania do zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu odzyskanej straty wojennej. Dzieło powróciło do macierzystej kolekcji po niemal 80 latach. Jeszcze do niedawna malowidło było na liście polskich strat wojennych. Dzięki badaniom proweniencyjnym zidentyfikowano je w zbiorach Muzeum Narodowego w Sztokholmie.

Muzealne śledztwo

- Do Polski powróciło dzieło zaliczane do najcenniejszych obiektów utraconych w wyniku II wojny światowej. To obraz wyjątkowej klasy, który będzie niewątpliwie ozdobą Muzeum Narodowego we Wrocławiu - powiedział wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński.

Podkreślił, że powrót obrazu do Polski był możliwy dzięki wzorowej współpracy na wielu płaszczyznach. - Wszystko zaczęło się od współpracy muzealników, pracowników Muzeum Narodowego we Wrocławiu z resortem kultury. Pan dyrektor Oszczanowski dzięki swym badaniom zidentyfikował dzieło będące polską stratą wojenną w zbiorach innego muzeum w innym kraju i powiadomił o tym resort kultury. Dzięki zebranym z pomocą doktora Roberta Hesia materiałom archiwalnym mogliśmy wszcząć i przeprowadzić z sukcesem proces restytucyjny – tłumaczył szef resortu kultury.

Zwrócił też uwagę na wzorową współpracę z Muzeum Narodowym w Sztokholmie, które - jak mówił - wykazało się otwartością, zapoznało się z dostarczonym przez resort materiałem i przeprowadziło własne badania, które potwierdziły, że obraz został w czasie wojny skradziony ze zbiorów wrocławskich. - W wyniku tego sztokholmskie muzeum oficjalnie rekomendowało rządowi szwedzkiemu zwrot dzieła do Polski. Kolejna udana współpraca miała miejsce między rządami naszych krajów. Szwecja dobrowolnie, bezwarunkowo i bezkosztowo zwróciła Polsce jej stratę wojenną – zakończył Gliński.

Perła niemieckiego renesansu

Obraz powstał w 2. połowie lat 30. XVI wieku w warsztacie Lucasa Cranacha starszego (1472-1553), czołowego niemieckiego malarza i rytownika doby renesansu, silnie związanego z reformacją. Dzieło zostało ufundowane przez rodzinę kupca Konrada von Günterode i Anny z domu von Alnpeck, o czym świadczą herby umieszczone w dolnej partii obrazu. Para fundatorów wraz z czwórką swych dzieci uwieczniona została na obrazie w scenie opłakiwania Chrystusa obok postaci biblijnych: Marii - matki Jezusa, Marii Magdaleny oraz Jana Ewangelisty.

- To obraz rzeczywiście niezwykły. Choć zostawiamy bliższej lub dalszej przyszłości nasze rozważania na temat autorstwa, kręgu artystycznego i warsztatu, to nie ulega wątpliwości, że w duchu dzieło to jest do końca cranachowskie. To rzeczywiście ten wybitny artysta pierwszej połowy XVI wieku niemieckiego renesansu tworzył właśnie takie kreacje, przepojone duchem przeżycia religijnego, ale też i pierwiastkami humanistycznymi, renesansowymi, prezentacją człowieka. Tu dochodzi to szczególnie do głosu – wskazał dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu Piotr Oszczanowski.

W jego ocenie tym, co wyróżnia odzyskane dzieło spośród wielu innych jest niezwykła historia, którą przeszło ono w ciągu swoich ostatnich kilkuset lat.

Obraz trafił do wrocławskich zbiorów muzealnych z Kaplicy Książęcej kościoła klasztornego cystersów pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii w Lubiążu. W 1880 r. został włączony do zbiorów Śląskiego Muzeum Sztuk Pięknych we Wrocławiu. W czasie II wojny światowej „Opłakiwanie Chrystusa” wywieziono do składnicy dzieł sztuki w Kamieńcu Ząbkowickim, gdzie znajdowało się ono do końca 1945 r. W lutym 1946 r. miało miejsce włamanie do składnicy, podczas którego zaginęło ponad 100 obrazów, wśród których zapewne znajdowało się także „Opłakiwanie Chrystusa”.

Z prywatnej kolekcji na aukcję

Po zakończeniu II wojny światowej Wrocław znalazł się w granicach Polski i na mocy przepisów prawa międzynarodowego państwo polskie stało się sukcesorem spuścizny materialnej miasta, w tym również utraconych wrocławskich zbiorów artystycznych. Dzieło powstałe w warsztacie Lucasa Cranacha starszego zostało wpisane na listę zaginionych i poszukiwanych polskich strat wojennych.

W roku 1970 na aukcji w Mariefred Muzeum Narodowe w Sztokholmie nabyło „Opłakiwanie Chrystusa” od spadkobierców zmarłego Sigfrida Häggberga, szwedzkiego inżyniera i przedsiębiorcy, który od początku lat 20. mieszkał i pracował w Polsce jako dyrektor dwóch polskich spółek zależnych LM Ericsson. W czasie II wojny światowej współpracował z polskim podziemiem, jako jeden z tzw. „warszawskich Szwedów”, za co został w lipcu 1943 r. w Berlinie skazany na śmierć. Ułaskawiono go po interwencji władz szwedzkich. Nie wiadomo, w jaki sposób „Opłakiwanie Chrystusa” znalazło się w jego rękach.

Dzięki badaniom prowadzonym przez dyrektora Muzeum Narodowego we Wrocławiu, udało się zidentyfikować obraz w kolekcji Muzeum Narodowego w Sztokholmie. W czerwcu 2020 r. sztokholmskie muzeum oficjalnie rekomendowało rządowi szwedzkiemu bezwarunkowy zwrot dzieła do Polski. Następnie władze Szwecji zdecydowały o bezkosztowym oddaniu obrazu Polsce.

- Ta historia zakończona szczęśliwie jednocześnie uświadamia nam, jak wielka jest skala tych strat, jak wiele jeszcze wyzwań i starań przed nami – zauważył Oszczanowski. Jak podkreślił, od 2014 roku wrocławskie muzeum odzyskało już wiele znakomitych obrazów.

- Ten zapewne będzie swoistą perłą w koronie choć nie sposób nie przypomnieć tu chociażby Abrahama Bloemaerta. To za kadencji pana ministra już sześć obrazów wróciło tutaj do naszej kolekcji, a na tym nie poprzestaniemy” – dodał. Zapowiedział, że obraz znajdzie stałe miejsce na wystawie „Sztuka europejska XV-XX wieku".

Kraj i świat

Franciszek Pieczka spoczął na cmentarzu w Aleksandrowie pod Warszawą

Franciszek Pieczka spoczął na cmentarzu w Aleksandrowie pod Warszawą

2022-09-29, 16:05
Nowy pakiet sankcji wobec Rosji. Państwo Putina ma stracić tym razem 7 mld euro

Nowy pakiet sankcji wobec Rosji. Państwo Putina ma stracić tym razem 7 mld euro

2022-09-28, 21:10
Węgiel dla rolników: 600 tys. ton na ogrzewanie roślin w szklarniach i tunelach

Węgiel dla rolników: 600 tys. ton na ogrzewanie roślin w szklarniach i tunelach

2022-09-28, 20:08
Rząd przyjął projekt budżetu na 2023 rok z deficytem nie wyższym niż 68 mld zł

Rząd przyjął projekt budżetu na 2023 rok z deficytem nie wyższym niż 68 mld zł

2022-09-28, 18:55
To może być sabotaż - komentarze po uszkodzeniu gazociągów Nord Stream 1 i 2

„To może być sabotaż" - komentarze po uszkodzeniu gazociągów Nord Stream 1 i 2

2022-09-28, 18:17
Aktor Arnold Schwarzenegger zwiedził były niemiecki obóz w Auschwitz

Aktor Arnold Schwarzenegger zwiedził były niemiecki obóz w Auschwitz

2022-09-28, 15:28
Żądają zawieszenia Sikorskiego za wypowiedź po wyciekach z Nord Stream

Żądają zawieszenia Sikorskiego za wypowiedź po wyciekach z Nord Stream

2022-09-28, 13:45
Dawka przypominająca dla dzieci w wieku 5-11 lat: startują szczepienia

Dawka przypominająca dla dzieci w wieku 5-11 lat: startują szczepienia

2022-09-28, 11:56
Najgroźniejsi i poszukiwani w Europie. Polacy na liście Most Wanted 2022

Najgroźniejsi i poszukiwani w Europie. Polacy na liście „Most Wanted 2022”

2022-09-28, 11:28
Europoseł Złotowski o Baltic Pipe: Wiedzieliśmy, że rosyjski gaz to też broń

Europoseł Złotowski o Baltic Pipe: Wiedzieliśmy, że rosyjski gaz to też broń

2022-09-28, 08:40
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę