Warszawski sąd uchylił decyzję o umorzeniu śledztwa ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej

2017-12-18, 13:55  Polska Agencja Prasowa

Warszawski sąd uchylił decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa ws. posiedzenia Sejmu z 16 grudnia 2016 r., podczas którego uchwalono ustawę budżetową. Wskazał m.in., że prokuratura w uzasadnieniu nie wyjaśniła z jakiego powodu, kiedy i kto podjął decyzję o przeniesieniu obrad do Sali Kolumnowej.

Sędzia warszawskiego sądu okręgowego Igor Tuleya w uzasadnieniu uchylenia umorzenia śledztwa, stwierdził, że skarżący słusznie wskazali, iż "uzasadnienie zaskarżonego postanowienia skupia się w znacznej mierze, na prezentowaniu negatywnych działań i inicjatyw posłów wywodzących się z ugrupowań opozycyjnych, oraz na poszukiwaniu uzasadnienia i usprawiedliwienia dla działań podejmowanych przez posłów bądź członków organów Sejmu wywodzących się z obecnej większości parlamentarnej".

Chodzi o posiedzenie Sejmu z 16 grudnia 2016 r. W związku z planami ograniczeń w pracy dziennikarzy w Sejmie oraz wykluczeniem z obrad jednego z posłów PO Michała Szczerby, opozycja rozpoczęła wówczas blokowanie sejmowej mównicy. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, tam też przeprowadzono głosowanie m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r. Opozycja podnosiła później, że głosowania te były nielegalne m.in. z powodu braku kworum. Zawiadomienie do prokuratury dot. przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych oraz działania na szkodę interesu publicznego przez funkcjonariuszy publicznych, złożyły PO i Nowoczesna.

Tuleya dodał, że w ocenie sądu "nie wyjaśniono w sposób przekonujący z jakiego powodu, kiedy faktycznie i kto rzeczywiście podjął decyzję o przeniesieniu obrad do Sali Kolumnowej". "Wątpliwości sądu potęgują nie tylko kontestowane, dyskusyjne okoliczności wykluczenia posła Szczerba z obrad Sejmu - która to decyzja stała się impulsem do reakcji posłów opozycji, zresztą łatwej do przewidzenia" - mówił.

Powołał się równocześnie na zeznania posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. Sędzia dodał, że według niego są one kluczowe w tej "zupełnie pominiętej" przez prokuraturę kwestii. "Pani świadek Pawłowicz zeznaje: +O tym, że tam mogą odbyć się obrady mówiono już od rana tego dnia; wiem, że ta sala była też od rana przygotowywana pod ewentualne obrady Sejmu. O tym, że obrady mogą być w Sali Kolumnowej wiedziałam na pewno już koło południa tego dnia. Była to w mojej ocenie wiedza powszechna dla posłów, którzy byli w Sejmie+. Zapewne dla posłów partii rządzącej" - powiedział sędzia.

Przytoczył też zeznania jednej z pracownic Sejmu, z których wynika, że po godzinie 16, w trakcie przerwy zarządzonej przez marszałka Sejmu, otrzymała polecenie pilnego przygotowania kart do głosowania ręcznego. "Wtedy nie było jeszcze decyzji o przeniesieniu obrad do Sali Kolumnowej, jedynie informacja, że taka sytuacja może zaistnieć" - powiedział sędzia.

Warszawska prokuratura okręgowa w sierpniu poinformowała o umorzeniu śledztwa, z powodu braku znamion czynów zabronionych oraz niepopełnienia czynów wskazanych w zawiadomieniach. Postępowanie w tej sprawie prowadzone było od 19 grudnia ubiegłego roku.

Prokuratura oceniła, że we wszystkich przeprowadzonych w Sali Kolumnowej głosowaniach, w tym nad ustawą budżetową, „brała udział wystarczająca do podjęcia decyzji liczba posłów – od 236 do 237, a więc zostało zapewnione tzw. kworum".

Z uzasadnienia decyzji o umorzeniu wynikało też, że zdaniem prokuratorów uprawnione było wykluczenie z obrad posła PO, a marszałek Sejmu "działał w tym przypadku zgodnie z regulaminem". Zwrócono uwagę, że podczas obrad "liczni posłowie, pod pretekstem zgłaszania wniosków formalnych i zadawania pytań, wygłaszali oświadczenia niezwiązane z omawianym tematem, czym prowokowali okrzyki z Sali i zakłócali pracę Sejmu".

"Podczas wystąpienia posła Michała Szczerby marszałek dwukrotnie zwracał uwagę, że jego zachowanie zakłóca obrady Sejmu i stwierdził, że poseł uniemożliwia ich prowadzenie. Mimo to parlamentarzysta kontynuował wypowiedzi, które nie przystawały do powagi Sejmu, łamiąc regulamin Sejmu" - zaznaczono.

Odnosząc się do samego przeniesienia obrad, prokuratura stwierdziła, że marszałek nie miał możliwości prowadzenia ich na sali plenarnej z uwagi na blokadę sejmowej mównicy i fotela marszałka przez około 100 posłów PO, Nowoczesnej i PSL. Wskazano, że to "naruszało przepisy ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz regulamin Sejmu".

"Marszałek mógł wezwać Straż Marszałkowską, by siłą usunęła posłów blokujący mównicę i marszałkowski fotel, co doprowadziłoby do eskalacji protestu, godząc w powagę Sejmu, albo przenieść obrady, co też uczynił" – uzasadniono.

Zdaniem prokuratorów marszałek był więc "nie tylko uprawniony, ale i zobowiązany do przeniesieniu obrad z sali plenarnej w inne miejsce".

"Dopuszczając do paraliżu Sejmu przez część posłów zakłócających obrady, narażałby się na zarzut niedopełnienia obowiązków nałożonych na niego przez Konstytucję RP i regulamin Sejmu" – podkreślono. Zwrócono też uwagę, że Sala Kolumnowa była już wykorzystywana w tym celu w sierpniu 2010 r., z uwagi na prowadzony w sali plenarnej remont.

"Wszyscy posłowie mieli pełną swobodę udziału w posiedzeniu Sejmu przeniesionym do Sali Kolumnowej. Zostali też należycie poinformowani, że właśnie tam będą się toczyć wznowione po przerwie obrady. Informację o wznowieniu obrad o godz. 21.30 w Sali Kolumnowej, dostali za pośrednictwem sms-ów, a komunikat na ten temat został również wyświetlony na elektronicznej tablicy w sali plenarnej" - dodano.

Prokuratorzy powołali się przy tym, na obecność na sali m.in. posłów PO: Joanny Muchy, Sławomira Nitrasa, Agnieszki Pomaskiej, Elżbiety Radziszewskiej, Cezarego Tomczyka i m.in. Jerzego Meysztowicza z Nowoczesnej oraz Piotra Liroya-Marca (wówczas Kukiz’15).(PAP)

Kraj i świat

Prokurator generalny wniósł o uchylenie immunitetu europosłowi Grzegorzowi Braunowi

Prokurator generalny wniósł o uchylenie immunitetu europosłowi Grzegorzowi Braunowi

2025-07-17, 19:11
Pożar pociągu w Rawiczu. Ewakuowano 70 osób. Z ogniem walczyły cztery zastępy straży pożarnej

Pożar pociągu w Rawiczu. Ewakuowano 70 osób. Z ogniem walczyły cztery zastępy straży pożarnej

2025-07-17, 11:44
Nie żyje Joanna Kołaczkowska. Artystka kabaretowa zmarła w wieku 59 lat

Nie żyje Joanna Kołaczkowska. Artystka kabaretowa zmarła w wieku 59 lat

2025-07-17, 08:18
Sławosz Uznański-Wiśniewski już w Europie Astronauta wylądował w Niemczech i przejdzie badania

Sławosz Uznański-Wiśniewski już w Europie! Astronauta wylądował w Niemczech i przejdzie badania

2025-07-16, 11:23
Prezydent Duda częściowo ułaskawił Roberta Bąkiewicza. Nawiązka dla Babci Kasi utrzymana

Prezydent Duda częściowo ułaskawił Roberta Bąkiewicza. Nawiązka dla „Babci Kasi” utrzymana

2025-07-15, 14:17
Załoga misji Ax-4, w tym Polak Sławosz Uznański-Wiśniewski, wróciła na Ziemię [wideo]

Załoga misji Ax-4, w tym Polak Sławosz Uznański-Wiśniewski, wróciła na Ziemię [wideo]

2025-07-15, 11:23
Minister Kierwiński o wysokości stawek polis dla powodzian: Państwo będzie reagować

Minister Kierwiński o wysokości stawek polis dla powodzian: Państwo będzie reagować

2025-07-15, 10:22
IPN wszczął śledztwo ws. zaprzeczania przez Brauna ludobójstwu w KL Auschwitz

IPN wszczął śledztwo ws. zaprzeczania przez Brauna ludobójstwu w KL Auschwitz

2025-07-14, 19:08
Poniżej 16. roku życia kask na rowerze i hulajnodze  obowiązkowy Resort zapowiada

Poniżej 16. roku życia kask na rowerze i hulajnodze – obowiązkowy! Resort zapowiada

2025-07-14, 16:11
Podróż potrwa 22 godziny. Załoga Ax-4 wyruszyła z powrotem na Ziemię [wideo]

Podróż potrwa 22 godziny. Załoga Ax-4 wyruszyła z powrotem na Ziemię [wideo]

2025-07-14, 08:50
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę