Szef pionu śledczego IPN: przyjmujemy, że Piotr Bartoszcze został zamordowany

2017-10-26, 12:43  Polska Agencja Prasowa/Marek Sławiński

Na tę chwilę przyjmujemy ponad wszelką wątpliwość, że Piotr Bartoszcze nie zginął w wyniku wypadku, ale że został zamordowany przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego. Podejmujemy wszelkie czynności, żeby ustalić sprawców - powiedział w czwartek szef pionu śledczego IPN Andrzej Pozorski.

W Centrum Edukacyjnym IPN "Przystanek Historia" odbyło się spotkanie z dziennikarzami, podczas którego przedstawione zostały nowe ustalenia związane z postępowaniem w sprawie okoliczności śmierci Piotra Bartoszcze, działacza opozycji w PRL. Śledztwo to zostało wznowione we wrześniu ubiegłego roku.

"Czynności, które przeprowadziliśmy do tej pory, nie dają żadnych podstaw do przyjęcia, że do zabójstwa Piotra Bartoszcze doszło na podłożu kryminalnym, a wręcz odwrotnie. Przesłanki, które do tej pory zebraliśmy, wskazują, że ta śmierć miała związek z jego działalnością związkową" - powiedział dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu prok. Andrzej Pozorski.

Jak mówił, IPN odnosi się bardzo krytycznie do opinii w tej sprawie, która została wydana w 1984 r. "Nastąpiło wiele uchybień, poginęły z tej sprawy ślady; wiele okoliczności nie zostało wyjaśnionych. (...) Między 1990 a 1995 r. nie znaliśmy zasobów po byłej Służbie Bezpieczeństwa. Dzisiaj nasza wiedza i rozpoznanie archiwum jest zupełnie inne, w związku z czym nasze możliwości też są zupełnie inne" - dodał.

"Na tę chwilę przyjmujemy ponad wszelką wątpliwość, że Piotr Bartoszcze nie zginął w wyniku wypadku - czy tego, że się udusił - natomiast, że został zamordowany. W tej chwili podejmujemy wszelkie czynności, żeby ustalić sprawców tego zdarzenia" - poinformował szef pionu śledczego IPN.

Pozorski poinformował, że prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie powołał biegłych z zakresu medycyny sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. "Została wydana opinia, w której stwierdzono w sposób jednoznaczny, że do śmierci Piotra Bartoszcze przyczyniły się osoby trzecie - doszło do zabójstwa".

"Aktualnie trwają bardzo intensywne czynności procesowe, trwają kwerendy archiwalne, otrzymujemy szereg dokumentów związanych z działalnością Piotra Bartoszcze i jego rodziny. Mamy zaplanowane przesłuchanie kolejnych świadków" - poinformował Pozorski.

Pytany przez dziennikarzy o ewentualny termin postawienia zarzutów sprawcom zabójstwa Piotra Bartoszcze, powiedział: "Trudno w tej chwili przesądzać; wypowiadanie się w kwestii, kiedy postawimy zarzuty, jest co najmniej przedwczesne (...) Wersji jest kilka, ale ta najbardziej realna na dzień dzisiejszy to, że śmierć Piotra Bartoszcze była spowodowana przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego" - poinformował Pozorski.

Piotr Bartoszcze zaginął w tajemniczych okolicznościach między 7 a 8 lutego 1984 r. podczas rozwożenia podziemnych wydawnictw.

Ciało ze śladami bicia i duszenia znalazł jego brat Roman Bartoszcze (także działacz chłopski, założyciel "Ojcowizny", poseł i pierwszy prezes odrodzonego PSL) 9 lutego niedaleko rodzinnego domu w Sławęcinie koło Inowrocławia.

Prezes IPN Jarosław Szarek przypomniał, że w 1984 r. działająca wtedy w podziemiu Solidarność powołała "własną komisję składającą się z lekarzy i prawników", która miała wyjaśnić sprawę śmierci Bartoszcze. "Oni nawet dotarli do sekcji zwłok i do materiałów. Ich konkluzja była jednoznaczna: to nie było uduszenie; to było zabójstwo. Dzisiaj chcemy tę sprawę wyjaśnić. Jest naturalne, że dla Instytutu Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko narodowi polskiemu mimo upływu tych 33 lat my takich spraw nie zostawiamy. To jest nasza powinność ustawowa, żeby wyjaśnić te zbiory. To jest nasz dług wobec tamtych ludzi. Dziś żyjemy w wolnej Polsce. Oni zapłacili najwyższą cenę, abyśmy w takiej Polsce żyli" - powiedział Szarek.

W 1984 r. prokuratura w Inowrocławiu umorzyła śledztwo ws. śmierci Bartoszcze, stwierdzając, że jego śmierć nastąpiła w wyniku uduszenia, bez udziału osób trzecich, a Piotr Bartoszcze był pod wpływem alkoholu.

11 czerwca 1990 r. postępowanie ws. śmierci Bartoszcze zostało ponownie podjęte i po pięciu latach zakończone bez zmiany ustaleń końcowych. Pozorski przypomniał, że biegli sądowi w 1993 r. stwierdzili, że wcześniejsza opinia wydana w 1984 r. oraz badania kryminalistyczne "zawierają istotne uchybienia". "Nie ustalono np. dokładnie daty zgonu, nie przeprowadzono prawidłowo na miejscu zdarzenia oględzin zwłok, nie ustalono nawet znamion pośmiertnych, jak stężenie czy plamy opadowe; nic nie zostało opisane" - mówił szef pionu śledczego IPN. Jak zaznaczył, jego zdaniem decyzja o umorzeniu postępowania "co najmniej nie była słuszna".

12 września 2016 roku pion śledczy IPN, po dokonaniu ponownej analizy sprawy, podjął decyzję o wznowieniu postępowania. Opinia, jaką dysponują prokuratorzy IPN, wskazuje na zabójstwo Piotra Bartoszcze. Nie ma przesłanek wskazujących na kryminalne okoliczności zdarzenia. Wysoce prawdopodobne jest, iż doszło do niego ze względu na wcześniejszą działalność opozycyjną Piotra Bartoszcze.

Piotr Bartoszcze (ur. w 1950 r.) był jednym z organizatorów struktur związkowych Solidarności Chłopskiej, uczestnikiem strajków rolniczych i sygnatariuszem porozumień bydgoskich w kwietniu 1981 r., które poprzedzały rejestrację NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych. Po wprowadzeniu stanu wojennego ukrywał się, następnie był internowany w Mielęcinie, po uwolnieniu prowadził konspiracyjną działalność związkową. Był m.in. wydawcą i kolporterem niezależnego pisma "Żywią i bronią". (PAP)

Kraj i świat

Tusk we Francji: Nie ma alternatywy dla UE, współpracy transatlantyckiej, NATO

Tusk we Francji: Nie ma alternatywy dla UE, współpracy transatlantyckiej, NATO

2024-02-12, 13:28
Rzecznik MSZ o porwaniu polskiej lekarki w Czadzie: Obszar poszukiwań się zawęża

Rzecznik MSZ o porwaniu polskiej lekarki w Czadzie: Obszar poszukiwań się zawęża

2024-02-12, 11:15
Premier: Jeżeli tysiące ludzi decydują się na protest, to nie robią tego dla przyjemności

Premier: Jeżeli tysiące ludzi decydują się na protest, to nie robią tego dla przyjemności

2024-02-11, 20:18
Szef NATO: Każdy atak na sojusz spotka się z jednolitą i zdecydowaną odpowiedzią

Szef NATO: Każdy atak na sojusz spotka się z jednolitą i zdecydowaną odpowiedzią

2024-02-11, 16:14
Sztab Generalny zapowiada od poniedziałku ruchy wojsk. Ćwiczenia Steadfast Defender

Sztab Generalny zapowiada od poniedziałku ruchy wojsk. Ćwiczenia Steadfast Defender

2024-02-11, 15:29
Trump grozi, że nie będzie chronił przed Rosją krajów NATO zalegających z płatnościami

Trump grozi, że nie będzie chronił przed Rosją krajów NATO zalegających z płatnościami

2024-02-11, 12:36
Pierwszą formą terapii jest relacja z pacjentem. 32. Światowy Dzień Chorego

Pierwszą formą terapii jest relacja z pacjentem. 32. Światowy Dzień Chorego

2024-02-11, 12:04
Niemcy: płonąca laweta w długim tunelu, za kierownicą Polak. O krok od tragedii [wideo]

Niemcy: płonąca laweta w długim tunelu, za kierownicą Polak. O krok od tragedii [wideo]

2024-02-10, 15:32
Przez 34 lata udawał niewidomego, żeby pobierać świadczenia. Wpadł przy bankomacie

Przez 34 lata udawał niewidomego, żeby pobierać świadczenia. Wpadł przy bankomacie

2024-02-10, 13:50
Nie żyje 10-latek, który szykował się do wyjazdu na ferie. Tragedia w Wawrowie [AKTUALIZACJA]

Nie żyje 10-latek, który szykował się do wyjazdu na ferie. Tragedia w Wawrowie [AKTUALIZACJA]

2024-02-10, 12:35
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę