Prokuratura: jest list gończy za "Hossem", policja podjęła działania

2017-02-17, 21:06  Polska Agencja Prasowa

Arkadiusz Łakatosz ps. "Hoss", podejrzany o oszustwa metodą na wnuczka, jest poszukiwany listem gończym. O wydaniu listu poinformowała w piątek wieczorem prokuratura. Wielkopolska policja podała, że zaraz po decyzji w sprawie listu podjęła działania.

"Wydane jest postanowienie w przedmiocie poszukiwania podejrzanego listem gończym" - powiedziała PAP zastępująca rzecznika prasowego prok. Magdalena Sowa z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

"Mamy list gończy, rozpoczynamy poszukiwania" – powiedział PAP rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak. Nie chciał powiedzieć, jakie działania i w jakiej skali zostaną podjęte. "Nie informujemy o tym, przekażemy informację o zatrzymaniu, gdy nastąpi" - zapewnił.

W czwartek sąd zdecydował, że podejrzany ma trafić do aresztu, przychylając się do zażalenia prokuratury na niearesztowanie mężczyzny przez sąd niższej instancji. Sąd ocenił, że zebrane dotychczas dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo sprawstwa zarzuconych podejrzanemu czynów. Uznał też, że zachodzą wszystkie procesowe przesłanki uzasadniające areszt: obawa mataczenia, jak i obawa ucieczki lub ukrywania się.

Rzeczniczka sądu podała wówczas, że sąd decydując o areszcie, podkreślał, że "Hoss" nie ma w Polsce stałego miejsca zamieszkania i był już wcześniej poszukiwany listem gończym. Zaznaczyła, że istotne jest też to, iż mężczyzna łamie nałożone na niego postanowienia sądu – miał pięć razy w tygodniu stawiać się na komisariacie, a zgłosił się zaledwie raz.

W piątek wielkopolska policja otrzymała z sądu w Warszawie nakaz doprowadzenia podejrzanego do aresztu śledczego. Po południu podała, że funkcjonariusze, którzy mieli doprowadzić "Hossa" do aresztu, nie zastali go pod adresem wskazanym w wydanym przez sąd nakazie. "Policjanci starali się zrealizować polecenie sądu. Zjawili się pod adresem wskazanym w nakazie. Podejrzanego nie zastali, a członkowie rodziny nie wiedzą, gdzie on przebywa" – mówił wcześniej Borowiak.

Dla podjęcia dalszych policyjnych poszukiwań potrzebny był list gończy.

Łakatosz został zatrzymany na początku lutego na warszawskiej Woli. Według śledczych, mężczyzna jest pomysłodawcą jednej z najpopularniejszych metod oszustw - na tzw. wnuczka i liderem jednej z największych i najprężniej działających grup zajmujących się tym procederem. Jej członkowie - jak wynika ze śledztwa - mają na swoich kontach wielomilionowe wyłudzenia; średnio, przy jednorazowych oszustwach, były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro. "Hoss" usłyszał zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw tą metodą na łączną kwotę ponad 1,4 mln złotych.

Prokuratura wnioskowała o jego areszt, uzasadniając to obawą matactwa i wysoką karą, która mężczyźnie grozi. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa do wniosku się jednak nie przychylił, zastosował wobec podejrzanego poręczenie majątkowe w wysokości 300 tys. zł, dozór policji z obowiązkiem stawiennictwa pięć razy w tygodniu na komendzie oraz zakaz opuszczania kraju; "Hossowi" zatrzymano paszport. W uzasadnieniu sędzia podnosiła, że "Hoss" przyznał się do winy, a wobec niego toczy się też proces przez poznańskim sądem okręgowym i w tej sprawie - również dotyczącej wyłudzeń - nie był aresztowany.

Na początku tego tygodnia policja z Poznania, gdzie mieszka Hoss, poinformowała, że podejrzany łamie postanowienie sądu, gdyż na komisariacie stawił się zaledwie jeden raz. Obrońca Arkadiusza Ł. mec. Kowzan mówił wówczas, że jego klient nie stawia się na komisariacie ze względu na stan zdrowia.

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro mówił w zeszłym tygodniu, że w sprawie rozpatrywania wniosku o areszt "Hossa" mogło zostać złamane prawo. Zostało wszczęte śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego - sędzi - oraz nielegalnego pozbawienia wolności "Hossa"; Ziobro tłumaczył, że z analiz prokuratorów wynika, iż sędzia wyznaczyła posiedzenie ws. wniosku o areszt na godzinę, w której minął ustawowy termin rozpatrzenia wniosku - czyli 24 godziny.(PAP)

Kraj i świat

Donald Trump ma podtrzymać zobowiązania wobec NATO, jeśli sojusznicy będą płacić należną część

Donald Trump ma podtrzymać zobowiązania wobec NATO, jeśli sojusznicy będą płacić należną część

2025-01-29, 07:16
Polscy naziści zbudowali obozy. Minister Nowacka przeprasza, politycy PiS mówią o dymisji

„Polscy naziści zbudowali obozy". Minister Nowacka przeprasza, politycy PiS mówią o dymisji

2025-01-28, 11:25
Karol III uczcił w Auschwitz pamięć ofiar Holocaustu. Złożył kwiaty pod Ścianą Straceń

Karol III uczcił w Auschwitz pamięć ofiar Holocaustu. Złożył kwiaty pod Ścianą Straceń

2025-01-27, 19:46
Janina Iwańska: Trudno jest policzyć dokładnie, ile osób zginęło w Auschwitz

Janina Iwańska: Trudno jest policzyć dokładnie, ile osób zginęło w Auschwitz

2025-01-27, 17:47
Barbara Nowacka: Rusza nabór wniosków o bony na laptopy dla nauczycieli

Barbara Nowacka: Rusza nabór wniosków o bony na laptopy dla nauczycieli

2025-01-27, 15:17
Uroczystość pod Ścianą Straceń w byłym obozie Auschwitz I. Ocalonych słucha cały świat

Uroczystość pod Ścianą Straceń w byłym obozie Auschwitz I. Ocalonych słucha cały świat

2025-01-27, 09:59
33. Finał WOŚP: O godz. 20:00 rozbłysło Światełko do nieba Jerzy Owsiak: to moment scalający wszystkich

33. Finał WOŚP: O godz. 20:00 rozbłysło „Światełko do nieba” Jerzy Owsiak: to moment scalający wszystkich

2025-01-26, 20:35
Białoruskie media: Alaksandr Łukaszenka zdobył w wyborach prezydenckich 87,6 procent głosów

Białoruskie media: Alaksandr Łukaszenka zdobył w wyborach prezydenckich 87,6 procent głosów

2025-01-26, 19:08
33. Finał WOŚP: Do godziny 12:00 zebrano ponad 46 milionów złotych

33. Finał WOŚP: Do godziny 12:00 zebrano ponad 46 milionów złotych

2025-01-26, 12:48
Mężczyzna, który śmiertelnie ranił ratownika w Siedlcach, miał dwa promile. Ma obrażenia głowy

Mężczyzna, który śmiertelnie ranił ratownika w Siedlcach, miał dwa promile. Ma obrażenia głowy

2025-01-26, 11:15
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę