Cezary Graul: Korzystając z chińskich urządzeń i samochodów zachowajmy szczególną ostrożność
Coraz więcej chińskich samochodów mamy na polskich drogach. W ubiegłym roku ich sprzedaż wzrosła o ponad 350 proc. w porównaniu do 2024. To rodzi obawy o bezpieczeństwo narodowe. Czy mamy się czego bać? - Chińscy producenci są zobowiązani do współpracy z tamtejszym wywiadem, w celu przekazywania informacji o użytkownikach i danych gromadzonych w urządzeniach, samochodach itd. - zaczął ekspert. - Dlatego trzeba zachować szczególną ostrożność - dodaje.
Jakie konkretne informacje zbierają chińskie samochody? - Różnego rodzaju kamery zewnętrzne i wewnętrzne, znajdujące się w nowoczesnych autach mogą nagrywać i zbierać dane o infrastrukturze krytycznej - mówi gość „Rozmowy Dnia”. - Mogą rejestrować obiekty, które z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa mają istotny wpływ na to, kto będzie miał do nich dostęp. Ponadto w samochodach znajdują się mikrofony, które mogą rejestrować rozmowy. Co więcej, kiedy podłączamy smartfona udostępniamy chociażby swoją książkę adresową, kontakty lub inne informacje personalne o użytkownikach - dodaje.
Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej pracuje nad ograniczeniami dla chińskich aut w pobliżu jednostek wojskowych. Z nieoficjalnych informacji wynika, że to może być rozkaz zakazujący wjazdu i parkowania takich aut także w bezpośrednim sąsiedztwie obiektów wojskowych. Decyzja MON wynika z obaw o bezpieczeństwo informacji.