Członkowie sejmowej Komisji Regulaminowej Spraw Immunitetowych opowiedzieli się w środę za uchyleniem immunitetu posłance Lewicy Joannie Scheuring-Wielgus. Sprawa dotyczy akcji przeciwko pedofilii w Kościele katolickim.
Jak poinformował na Twitterze poseł Lewicy Marek Rutka, za uchyleniem immunitetu posłance opowiedziało się 9 posłów, przeciw było 8, nikt nie wstrzymał się od głosu. Rutka dodał, że sprawa dotyczyła akcji przeciwko pedofilii w Kościele katolickim.
– Te osoby, które zagłosowały za tym, aby odebrać mi immunitet w kwestii mojego protestu wobec przestępstwa kościoła, są za sprawcami, a nie za tymi, którzy są przez tych sprawców skrzywdzeni. PiS nie ma odwagi ścigać przestępców, tych którzy gwałcą, molestują chłopców i dziewczynki, a ma odwagę zajmować się sprawą jakiejś jednej z posłanek, która na drzwiach kościoła zawiesiła kartkę „stop pedofilii” i dziecięce buciki. Na to mają czas, a nie mają czasu na prawdziwą krzywdę i na to, żeby temu zapobiegać – powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus.
W 2018 r. posłanka Lewicy wywiesiła na bramie wejściowej do bazyliki katedralnej św. Jana Chrzciciela w Toruniu dziecięce buciki oraz plakaty z hasłem „Baby Shoes Remember. Stop pedofilii”. W ten sposób Joanna Scheuring-Wielgus dołączyła do akcji „Baby Shoes Remember”.
Inicjatywa ta powstała w Irlandii kilka lat temu. Celem akcji jest zwrócenie uwagi na problem pedofilii w kościele i upamiętnienie jej ofiar – szczególnie najmłodszych oraz tych, którzy nie doczekały się sprawiedliwości.
Według komendanta głównego policji Scheuring-Wielgus naruszyła art. 63 a kodeksu wykroczeń, zakazującego wieszania w miejscach publicznych ogłoszeń i plakatów bez zgody osób zarządzających tymi obiektami.
Komisja drugi raz głosowała w tej sprawie, wcześniej była przeciw. Głosowanie powtórzono. Ostateczną decyzję podejmie Sejm, prawdopodobnie na posiedzeniu 6 kwietnia.