Już latem tego roku pojawiły się przypuszczenia, że placówka źle rozlicza świadczenia medyczne na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Oficjalne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyła włocławska ,,Konfederacja".
Prokuratura przez kilka miesięcy badała sprawę i uznała, że są powody do wszczęcia śledztwa. Wiadomość potwierdziła Małgorzata Kręcicka z Prokuratury Okręgowej we Włocławku.
- Prokuratura Okręgowa we Włocławku wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia w krótkich odstępach czasu z góry powziętym zamiarem obowiązków w zakresie nadzoru nad prawidłowością i rzetelnością rozliczeń świadczeń medycznych realizowanych w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym oraz poświadczenia nieprawdy w tym zakresie, w wyniku czego wyrządzona została Wojewódzkiemu Szpitalowi Specjalistycznemu we Włocławku szkoda majątkowa w wielkich rozmiarach w wysokości powyżej 3 milionów zł. Za wyrządzenie szkody majątkowej W wielkich rozmiarach grozi kara pozbawienia wolności od 1 roku do lat 10 - informuje Małgorzata Kręcicka.
Śledczy badają, czy nie doszło do umyślnego zaniżenia kwalifikacji i wyceny świadczeń na SOR-ze. W rezultacie szpital mógł dostawać mniej pieniędzy, niż mu się należało.
Dyrektor włocławskiej lecznicy, Dariusz Szczepański, twierdzi, że o wszystkim dowiedział się od reporterów Polskiego Radia PiK. Oświadczył, że nie skomentuje sprawy, ponieważ do szpitala nie dotarło jeszcze postanowienie prokuratora o wszczęciu śledztwa. Poza tym, jak mówi, chce najpierw skonsultować swoje stanowisko z prawnikami szpitala.