Mężczyzna jest niepoczytalny, dlatego śledczy chcą, by trafił do zakładu psychiatrycznego - dowiedziało się Polskie Radio PiK.
- Śledztwo wobec 40-latka wszczęto w oparciu o dowody zebrane przez bydgoską delegaturę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
- Postępowanie w sprawie mieszkańca Trójmiasta prowadziła Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy.
W trakcie śledztwa Piotr B. został poddany obserwacji psychiatrycznej.
- Z opinii biegłych wynika, że z uwagi na niepoczytalność nie może odpowiadać za swoje czyny - mówi Polskiemu Radiu PiK Agnieszka Adamska-Okońska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. - Biegli stwierdzili, że nie był on (z uwagi na zaburzenia psychiczne) zdolny do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Jednocześnie biegli stwierdzili, że zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia w przyszłości przez tego podejrzanego czynów o wysokim stopniu społecznej szkodliwości - dodaje.
Prokurator skierował do sądu wniosek o umorzenie postępowania z uwagi na niepoczytalność i zastosowanie środka zabezpieczającego w postaci skierowania mężczyzny do zakładu psychiatrycznego.
Więcej w relacji Tatiany Adonis - poniżej.