Agnieszka W. ma spędzić w więzieniu osiem miesięcy. Wyrok nie jest prawomocny. Być może prokuratura wniesie o apelację, bo zawnioskowała o uzasadnienie.
- Wyrok w bulwersującej sprawie zapadł przed toruńskim sądem.
- Agnieszka W. ma spędzić za kratkami 8 miesięcy.
- Sąd uznał ją za winną tego, że od 18 do 19 października 2025 r. w Toruniu - gdy małoletnia pozostawała pod jej wyłączną opieką - spożywała alkohol i zażywała środek odurzający, dokonała uszkodzenia ciała małoletniej córki, kilkukrotnie uderzyła dziecko ręką po prawym i lewym pośladku, po głowie, po obu stronach twarzy, szarpnęła za lewą rękę, w wyniku czego pokrzywdzona doznała obrażeń ciała w postaci m. in. licznych zasinień z wybroczynami i zadrapań - informuje prokurator Izabela Oliver, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Przez 8 lat kobieta ma nie zbliżać się do córki i musi zapłacić na jej rzecz 5 tys. zł zadośćuczynienia, a 1 tys. zł na konto fundacji.
Wyrok nie jest prawomocny. Prokurator zażądał jego uzasadnienia.
Przypomnijmy: sprawa wyszła na jaw rok temu, gdy dwuletnia Wiktoria trafiła do szpitala ze śladami pobicia. Do tego, by zabrać Wiktorię do lekarza, matkę nakłoniła opiekunka, która zwróciła uwagę na obrażenia małej. Z ustaleń śledczych wynika, że dziewczynka przeszkadzała matce podczas imprezy urodzinowej. Kobieta miała ją brutalnie „uciszyć”, gdy nie chciała zasnąć w hałasie. Matka tego wieczora piła alkohol i zażywała marihuanę. Więcej o tym pisaliśmy tutaj.