Uroczystości były okazją do wręczania pracownikom oświaty nagród i wyróżnień.
W Toruniu nauczyciele i nauczycielki spotkali się w Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki. W Bydgoszczy miejscem spotkania była aula Collegium Medicum UMK.
- Dzisiejsze święto rożni się od tych z poprzednich lat - powiedział prezydent Torunia Paweł Gulewski. - Jesteśmy w cieniu negatywnych wydarzeń z ostatnich dni. To trudny okres, który rzutuje na pracę nauczycielek i nauczycieli.
- Często w rozmowach z rodzicami słyszymy, że nie wiedzieli, że ich dzieci mają założone jakieś grupy, na których się hejtują - mówi Marzena Szymańska-Kudelska, wicedyrektorka SP nr 15. - Myślę, że to jedno z zadań, które my dorośli musimy odrobić.
Dyrektorzy placówek otrzymali w regionie dodatkowe narzędzia.
- Zostały im przesłane przede wszystkim podstawy zachowania i reagowania na określone sytuacje - mówi Joanna Rek, wicekurator oświaty w Bydgoszczy.
- Jesteśmy w kontakcie z policją i Strażą Miejską, które monitorują całą sytuację. Na szczęście w naszym mieście nie było przypadków, które zagrażałyby naszemu bezpieczeństwu - twierdzi Iwona Waszkiewicz, zastępca prezydenta Bydgoszczy
- Ostatnio na lekcji WF-u, który też prowadzę, dzieci bawiły się, czyli w sposób zabawowy uczyły się, jak zachować się w takich kryzysowych, trudnych warunkach - mówiła Lilianna Malendowicz, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej w Szkole Podstawowej nr 20 we Włocławku. – Nie były zestresowane - były zaangażowane, były posłuszne, słuchały wszystkich moich propozycji. Spodobały się im te zabawy, a nawet pytały, kiedy odbędą się kolejne zajęcia, kiedy będą się chowały, kryły, żeby umiały zachować się w różnych sytuacjach kryzysowych.
Dzień Edukacji Narodowej odbył się w cieniu wielu wyzwań, w tym sporej liczbie wakatów. W regionie brakuje 500 nauczycieli.