W ramach Tematu Tygodnia Polskiego Radia PiK, którym jest „Świadomość żywieniowa”, przyglądamy się działalności Banków Żywności. Organizacja ta przejmuje m.in. z marketów żywność, która z półki sklepowej niebawem musi zniknąć, ale do jedzenia jeszcze się nadaje.
Zdrowe odżywianie to nie tylko właściwy dobór składników, ale także szacunek do wyprodukowanego jedzenia. Każdy wyrzucony produkt to bezpowrotnie stracone zasoby wody, energii oraz ludzkiej pracy.
Z tym problemem walczą Banki Żywności, które ratując przed wyrzuceniem tony pełnowartościowych produktów, dają im „drugie życie”.
- Zbieramy, przyjmujemy żywność, która potencjalnie mogłaby się zmarnować, a w zasadzie ona by się zmarnowała, musiałaby być utylizowana, bo termin ważności się kończy - mówi prezes Banku Żywności w Toruniu, Jadwiga Wojciechowska.
- Tymczasem my wykorzystujemy te produkty, przekazujemy je dalej. Mamy tu na przykład dary dla fundacji pomocy samotnym matkom. Jest to żywność krótkoterminowa, którą do magazynu przywozimy codziennie i codziennie ktoś inny ją odbiera. Naszym priorytetem jest to, żeby nie marnować żywności, żeby w największych ilościach odbierać ją z sieci handlowych i przekazywać ludziom bądź organizacjom. W skali roku pozyskujemy przeszło 500 ton żywności - podaje Jadwiga Wojciechowska.
- Odzyskana żywność trafia do najbardziej potrzebujących: osób w kryzysie, seniorów, rodzin wielodzietnych oraz placówek pomocowych. Na Kujawach i Pomorzu takich beneficjentów jest ponad 12 tysięcy.
Więcej w relacji Mariusza Ludy: