Uczestnicy warsztatów w Młodzieżowym Domu Kultury w Inowrocławiu mogą porozmawiać z terapeutami i pedagogami na temat sposobów radzenia sobie ze stresem.
Po ostatnich tragicznych wydarzeniach w polskich szkołach rodzice powinni koniecznie porozmawiać ze swoimi dziećmi - przekonywała nauczycielka i pedagog Magdalena Andrzejewska.
- Powinniśmy przede wszystkim sprawić, żeby oni się poczuli bezpiecznie, zarówno w domu, jak i w szkole. Oni muszą wierzyć, że to, co mówimy, jest prawdą - dodaje.
Magdalena Andrzejewska zwraca uwagę na media społecznościowe, za pośrednictwem których cała sytuacja związana z atakami w szkołach została jeszcze bardziej nakręcona. Można było przeczytać chociażby, że incydenty, które miały miejsce m.in. w placówkach w Ostrołęce czy Leszczydole-Nowinach mogły mieć związek z internetowym wyzwaniem, którego kulminacja miała nastąpić w piątek, pod nazwą „krwawego piątku".
- Media się nakręciły, wysyłane są filmiki, które nikomu nie służą. To nakręcanie lęku i strachu - informuje pedagog. - Dzieci muszą złapać balans między tym, co prawdziwe, a co nie. Rozmawiajmy z nimi, pytajmy o emocje i uspokajajmy - apeluje Magdalena Andrzejewska.
Sport to najlepszy lek na stres?
Według naukowców już 20 minut intensywnego ruchu dziennie potrafi całkowicie przewietrzyć głowę i obniżyć poziom kortyzolu. - Ja tak zaczęłam. Poszłam na treningi z myślą odreagowania stresu w szkole - mówi lekkoatletka z Torunia Anna Matuszewicz.
- Aktywność fizyczna pomaga w nauce. Jeśli przewietrzymy głowę na świeżym powietrzu, zmęczymy się, ale tak na sportowo to mózg odpoczywa i później, moim zdaniem, łatwiej jest te wszystkie ścieżki neuronalne otworzyć dla nauki - dodaje.