Coraz więcej informacji dotyczących osób, które dopuszczają się szpiegostwa na rzecz obcego wywiadu, zwłaszcza rosyjskiego, otrzymuje wojewoda kujawsko-pomorski Michał Sztybel. Wynik ten porównuje z poprzednimi latami, kiedy takich zgłoszeń było mniej niż teraz.
- Nie ma tygodnia, żebym nie otrzymywał z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego lub Służby Kontrwywiadu Wojskowego informacji, że dana osoba zagraża bezpieczeństwu Państwa - twierdzi Michał Sztybel. - Takiej skali działań rzeczywiście nie było.
Wojewoda zwraca uwagę na incydenty z udziałem Ukraińców. Jego zdaniem, Rosjanie widząc, jakie emocje budzą takie sytuacje u Polaków, decydują się na wynajmowanie właśnie osób z Ukrainy. - Ciężko stwierdzić czy jest to działanie świadome, czy nieświadome, czy po prostu ktoś wziął pieniądze i nawet nie wiedział komu służy, ale Rosjanie nie będą tego robić swoimi rękoma. W tej kwestii musimy obudzić naszą inteligencję i uwzględnić, że Rosjanie wykupują usługi u osób z Ukrainy - tłumaczy Michał Sztybel.
Wojewoda kujawsko-pomorski informuje, że do tej pory w tym roku otrzymał ok. 30 informacji na temat działań szpiegów w naszym regionie. - To bardzo dużo na tle poprzednich lat - dodaje.
Więcej na ten temat w audycji „Popołudnie z reportażem" o 16:30.
KONKURS NOWY PORTAL - SŁOWO NR 1 - „CZEGO"