Rolnicy i mieszkańcy powiatu grudziądzkiego protestują w sprawie budowy kolei dużych prędkości. Rano kilka ciągników utrudniało przejazd drogą krajową numer 16 z Łasina do Grudziądza. Później w starostwie powiatowym w Grudziądzu odbyła się debata nad przebiegiem inwestycji.
Rolnicy boją się, że obiecane im odszkodowania za oddanie ziemi nie spełnią ich oczekiwań. Oto, co usłyszał od protestujących nasz reporter:
- To jest ziemia świeża, za którą rolnicy zapłacili dużo pieniędzy;
- Ludzie raczej nie chcą ziemi oddawać, niektórzy wolą ją trzymać;
- 100 osób w gminie Rogóźno straci dach nad głową, to bardzo dużo.
- Spotkanie w Grudziądzu jest przede wszystkim po to, żeby zebrać wiedzę, opinię i dać możliwość zadania pytań, powiedzenia o zastrzeżeniach, podzielenia się refleksjami - mówi starosta grudziądzki Adam Olejnik.
Przedstawiciele spółki Port Polska, odpowiedzialnej za inwestycję, podkreślają, że nikt z mieszkańców, który odda ziemię bądź nieruchomość nie zostanie poszkodowany. Odszkodowania będą sprawiedliwe, a w pomoc ma się zaangażować również KOWR, wypłacając odszkodowanie rolnikom.