Ponad 100 osób przyszło w wtorek wieczorem na spotkanie w sprawie budowy biometanowni w gminie Lubiewo koło Tucholi. W sali ośrodka kultury pojawili się inwestorzy, władze gminy i mieszkańcy. Większość z nich była przeciwna inwestycji.
- Im bardziej analizujemy dokumenty, które są nam przedstawiane, tym jest gorzej. Inwestor jedno pisze na stronie, a zupełnie inne informacje są w dokumentach, które składa publicznie. Obawiamy się, że będzie o wiele gorzej, niż nam się wydaje - mówił jeden z uczestników spotkania.
- Na pewno niezależnie od tego, jakie będą opinie, wystąpię o raport środowiskowy do tej firmy - mówi Joanna Jastak, wójt gminy Lubiewo. - Uważam, że w tej sprawie jest jeszcze dużo niejasności.
Michał Szczepański z firmy PTX jest inwestorem biometanowni w Trutnowie.
- Rozumiemy obawy mieszkańców. Ta inwestycja nie będzie negatywnie wpływać na zdrowie czy komfort mieszkańców. Na terenie inwestycji nie będą magazynowane odpady. Nie będzie też takiej sytuacji, że smród wydostanie się z magazynowanych substratów lub też odcieki przedostaną się do gleby - przekonywał.
Nieprzekonani pozostali przy swoich niepokojach:
- Niemiec będą przywozić tutaj wszystko. Nie zgadzamy się, to jest jednak zbyt blisko zabudowań. No i uciążliwy zapach - na pewno będzie...
- Biometanownia miałaby zostać wybudowana w Trutnowie, pod protestem podpisało się 500 mieszkańców gminy