- Około godziny 10:50, podczas wyścigu kolarskiego rozgrywanego na terenie gminy Kijewo Królewskie, doszło do kraksy uczestników tego wyścigu - relacjonował tuż po zdarzeniu kpt. Kasper Korczak, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Chełmnie.
W pierwszej wersji strażacy i policja mówili o 17 poszkodowanych, później o 19. Ostatecznie ucierpieć miało 40 osób, a do szpitala trafiło dziesięć. Większość obrażeń to otarcia, stłuczenia, podejrzenie złamania kończyn, wstrząśnienia mózgu. To dane z rana. Nie ma informacji o dalszych losach pacjentów.
Na miejscu działało sześć zespołów ratownictwa medycznego, w tym LPR, oraz tyle samo zastępów straży pożarnej.
Prezes Uczniowskiego Klubu Sportowego 9 Team Bydgoszcz, którego zawodniczki zostały poturbowane, wskazuje usterki organizacyjne tego wydarzenia.
Jej zdaniem impreza w Kijewie Królewskim koła Chełmna jest wartościowa, ale „od lat w rozmowach z trenerami wypływa jedna kwestia".
- Nie puszczać zawodników mniej przygotowanych z zawodnikami bardziej doświadczonymi, czyli żaków z młodzikami i młodziczkami, bo jest różnica wytrenowania, różnica umiejętności, różnica sprzętu i samego obycia z trasami - mówi Edyta Kuziemska, szefowa Uczniowskiego Klubu Sportowego 9 Team Bydgoszcz.
Podkreśla, że wystarczyłoby zrobić dwu lub trzyminutową przerwę w startach różnych grup. - To jest zdanie wielu trenerów i działaczy, którzy o tym wspominają. Chodzi o to, by zadbać o bezpieczeństwo zawodników. Mniej doświadczeni niech jadą później, a jako pierwsi ci bardziej doświadczeni, żeby te grupy się nie wymieszały. Tymczasem puszczono wszystkich razem kolejny raz. Na szczęście skończyło się ogólnie dobrze, ale jednak dzieciaki są poturbowane. Mają połamane ręce, nogi...
Prezes Uczniowskiego Klubu Sportowego 9 Team Bydgoszcz chce wystosować oficjalne pismo do organizatorów z prośbą o wzięcie pod uwagę tych zarzutów.
Kujawsko-Pomorski Związek Kolarski opublikował na swoim profilu podsumowanie zawodów wraz z opisem wypadku. „Za nami XV Międzynarodowy Wyścig Kolarski po Ziemi Chełmińskiej, Memoriał Wojciecha Paducha oraz zmagania w ramach Ligi Uczniowskich Klubów Sportowych. Był to dzień pełen sportowej rywalizacji, w którym młodzi kolarze pokazali ogromną wolę walki. Jako Kujawsko-Pomorski Związek Kolarski, z uwagą śledziliśmy przebieg zawodów i chcielibyśmy odnieść się do sytuacji, która miała miejsce na trasie, aby wyprostować pojawiające się nieścisłości.
Zarówno w mediach społecznościowych, jak i w ogólnopolskich serwisach informacyjnych pojawiło się wiele niespójnych informacji dotyczących wypadku. Niektórzy sugerowali całkowite przerwanie i zakończenie imprezy, co nie miało miejsca. Owszem, wyścig został wstrzymany na 20 minut, ale była to rutynowa przerwa bezpieczeństwa, niezbędna do sprawnej pracy służb, a nie odwołanie zawodów. Prosimy o podchodzenie do takich doniesień z chłodną głową i opieranie się wyłącznie na oficjalnych komunikatach.
Kolarstwo to dyscyplina dynamiczna i kontaktowa. Upadki zdarzają się podczas najważniejszych wyścigów świata – widzieliśmy je choćby na jednym z ostatnich etapów tegorocznego Tour de Pologne. To część sportowego ryzyka, dlatego dziękujemy za zachowanie spokoju i zrozumienie.
W wyniku karambolu, do którego doszło po upadku jednej z uczestniczek, pomoc była potrzebna łącznie 40 osobom. U poszkodowanych odnotowano otarcia naskórka, ogólne potłuczenia, złamania, w tym podejrzenie złamania ręki, oraz podejrzenie wstrząśnienia mózgu. Pomoc została udzielona w następujący sposób:
* 30 zawodników otrzymało pomoc medyczną bezpośrednio na miejscu,
* 7 osób zostało przewiezionych do szpitala karetkami,
* 1 osoba została przetransportowana śmigłowcem LPR,
* 2 osoby zostały dowiezione do placówek medycznych transportem prywatnym.
Na miejscu pracowały bardzo sprawne służby: 6 zastępów straży pożarnej oraz 6 karetek z okolicznych powiatów, które wspólnie z lokalnymi jednostkami zabezpieczyły teren i sprawnie udzieliły pomocy. W trosce o bezpieczeństwo pozostałych kolarzy organizatorzy z ALKS Stal Grudziądz podjęli decyzję o wstrzymaniu startu drugiej tury na 20 minut, a w kategoriach Junior i Junior Młodszy – o skróceniu dystansu o jedną rundę. Była to decyzja podjęta w celu zapewnienia pełnej dostępności służb ratunkowych, za co należą się organizatorom słowa uznania."