Władze szpitala w Aleksandrowie Kujawskim nie wykluczają złożenia odwołania ws. wyników kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia - ustalił reporter Polskiego Radia PiK. Na lecznicę nałożono ponad 134 tys. zł kary. Zaczęło się od zabiegu wykonanego u syna senatora Krzysztofa Lenza.
Z ustaleń NFZ wynika, że szpital w dniu 15 marca „nie zapewnił całodobowej opieki lekarskiej w Oddziale Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej oraz w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii".
- Nie ma powodów do radości. Dla każdego dyrektora czy prezesa szpitala taka kara to jest raczej problem i powód do tego, żeby się martwić - mówi Mariusz Trojanowski, dyrektor szpitala powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim.
- Po dokładnym zapoznaniu się z uzasadnieniem i z materiałem, który został przesłany przez Narodowy Fundusz Zdrowia, zobaczymy, czy są podstawy odwoławcze. Jeśli będą, to myślę, że raczej się odwołamy. W szpitalu pracuje komisja wewnętrzna, która prawdopodobnie w przyszłym tygodniu zakończy już swoją działalność. Na chwilę obecną raczej zmierza to w kierunku zbieżnym z ustaleniami NFZ...
- Przypomnijmy - według doniesień Wirtualnej Polski - sprawa miała dotyczyć zabiegu syna senatora Koalicji Obywatelskiej, Tomasza Lenza, który mógł zostać wykonany bez formalnej zgody i bez kolejki.
- Polityk zaprzeczał tym informacjom. Dzisiaj odmówił nam komentarza w tej sprawie.