Prokuratura Okręgowa w Toruniu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Yomeykertowi S., podejrzanemu o brutalne morderstwo Klaudii K. w parku Glazja. Do tragicznych wydarzeń doszło w czerwcu 2025 roku, a zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie zarzutu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.
Koszmar w parku Glazja pod lupą śledczych
Śledztwo w sprawie śmierci młodej kobiety, która straciła życie 12 czerwca 2025 roku w popularnym miejscu rekreacji torunian, dobiegło końca. Prokuratorzy zgromadzili dowody, które stały się podstawą do oskarżenia Yomeykerta S. m.in. o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Według ustaleń śledczych, oskarżony działał z wyjątkową brutalnością.
Podejrzany milczy, ale biegli zabrali głos W toku postępowania przygotowawczego Yomeykert S. nie zdecydował się na współpracę z organami ścigania. Podczas przesłuchania w charakterze podejrzanego odmówił on ustosunkowania się do stawianych mu zarzutów i skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Kluczowym elementem śledztwa była jednak opinia biegłych lekarzy psychiatrów wydana po przeprowadzeniu obserwacji sądowo-psychiatrycznej. Eksperci zgodnie uznali, że mężczyzna w chwili popełnienia zbrodni był w pełni poczytalny i miał zachowaną zdolność rozpoznania znaczenia swoich czynów oraz pokierowania swoim postępowaniem.
- Jego poczytalność, zarówno w trakcie popełnienia zarzucanych jemu czynów, jak i podczas badania oraz prowadzonego postępowania, nie budzi wątpliwości biegłych - informuje prok. Izabela Oliver, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Grozi mu najwyższy wymiar kary
Oskarżony przebywa obecnie w tymczasowym areszcie, który jest stosowany jako środek zapobiegawczy ze względu na wagę zarzutów i grożącą surową karę.
Za zabójstwo dokonane ze szczególnym okrucieństwem kodeks karny przewiduje najcięższe sankcje. Pochodzący z Wenezueli Yomeykert S. musi liczyć się z wyrokiem dożywotniego pozbawienia wolności, o czym ostatecznie zadecyduje sąd.