Z okazji Międzynarodowego Dnia Tańca odbyła się akcja „Bydgoszcz tańczy”. Każdy mógł wczuć się w rytm i poruszać na Starówce.
Na Starym Rynku spotkali się mieszkańcy, członkowie Zespołu Pieśni i Tańca Płomienie, tancerze z Młodzieżowego Domu Kultury nr 4 oraz z 5 Elementu Street Dance Studio.
Wszyscy mogli razem zatańczyć znane układy, takie jak belgijka czy kujawiak.
PR PiK pytało uczestników wydarzenia, czym dla nich jest taniec.
- To dla mnie praktycznie całe życie – mówi 12-letnia tancerka, podkreślając, że tańczy już od drugiego roku życia.
– Tańczę, odkąd miałam trzy lata, i jestem bardzo szczęśliwa, że mogę tu dziś być – dodaje kolejna.
- U mnie przygoda ta trwa dopiero od roku, ale są tu wspaniali ludzie i wszyscy są bardzo mili...
- Dla mnie taniec to przede wszystkim dobra zabawa – dodaje inna młoda uczestniczka.
Głos zabrali także dorośli, którzy podkreślali, że taniec to nie tylko ruch, ale także sposób na rozgrzanie się i poprawę nastroju.
- Bardzo dobrze się tańczyło, uwielbiam taniec. A dziś tym bardziej, bo jest zimno, więc można się rozruszać i rozgrzać – wspomina nasza rozmówczyni.
Wydarzenie było także okazją do wspierania młodych talentów.
- Córka i syn mojego brata również tańczą. Jestem z nich bardzo dumna, dzieciaki świetnie sobie radzą – podkreśla jedna z obecnych na rynku kobiet.
Więcej w relacji Bartosza Nawrockiego - poniżej.