Sensacyjne sceny rozegrały się w czwartek wieczorem na skwerze handlowym przy ul. Laubitza w Inowrocławiu. Zaczęło się od zakupów, za które klient nie zapłacił. Policjanci puścili się za nim w pościg. Padły strzały ostrzegawcze, później strzały w koła...
W czwartek około godziny 19.00 policjanci z Komendy Wojewódzkiej w Bydgoszczy, prowadzący czynności w Inowrocławiu, zauważyli dziwnie zachowującego się mężczyznę, który właśnie wychodził ze sklepu.
Funkcjonariusze zapytali kasjerkę, czy ów mężczyzna zapłacił za zakupy. Okazało się, że nie. Mundurowi ruszyli za złodziejem i wtedy rozegrała się cała akcja. Złodziej już pakował skradziony towar do samochodu. Jeden z funkcjonariuszy podbiegł do drzwi od strony kierowcy, otworzył je i poinformował, że jest policjantem. Wtedy kierowca gwałtownie zatrzasnął drzwi i odjechał, powodując upadek funkcjonariusza.
Kierujący zaczął wykonywać niebezpieczne manewry, dlatego policjant najpierw oddał strzał ostrzegawczy z broni służbowej, a następnie kilka strzałów w kierunku kół pojazdu, próbując go unieruchomić. Mimo to kierowcy udało się odjechać.
O zdarzeniu natychmiast powiadomiono inne patrole. Funkcjonariusze odnaleźli porzucony samochód na terenie ogródków działkowych. Po jakimś czasie udało się zatrzymać dwóch mężczyzn: 29-latka, który kierował pojazdem, oraz 41-latka, który dokonał kradzieży. Mężczyźni przebywają w inowrocławskim areszcie.
Aktualizacja: Trzecia osoba została zatrzymana
Trzecia osoba, która była poszukiwana, została zatrzymana - dowiedziało się Polskie Radio PiK.
Niżej do wysłuchania relacja Marcina Glapiaka z Inowrocławia.