W uroczystości na Skwerze Dębów Katyńskich w Toruniu wzięli udział przedstawiciele władz samorządowych, uczniowie kombatanci i przedstawiciele stowarzyszenia rodzin katyńskich. Wśród nich Andrzej Barski, syn zamordowanego...
- Ojciec był w latach 30., po ukończeniu Szkoły Orląt w Dęblinie, pilotem 4. Pułku Lotniczego. To były lata niełatwe. Oczekiwaliśmy na powrót ojca. Wiedzieliśmy, że jest w obozie w Starobielsku, bo przyszły dwie wiadomości. Te uczucia, one mi cały czas towarzyszą od momentu, jak zabrakło ojca...
- Była to zbrodnia o charakterze politycznym i narodowościowym. Najliczniejszą grupę ofiar stanowiło prawie 15 tysięcy oficerów, podoficerów, szeregowych Wojska Polskiego i Policji Państwowej. Jednak sowieckie kule dosięgły całą elitę naszego narodu: naukowców, prawników, nauczycieli, lekarzy, inżynierów i urzędników.
- Państwo trwa nie tylko dzięki instytucjom. Trwa dzięki pamięci o tych, którzy je tworzyli i za nie ginęli - mówił wicewojewoda Michał Koniuch.
Wydarzeniu towarzyszyło odsłonięcie wystawy plenerowej pt. „Ostatni Przystanek Charków 1940–2025”.
Poniżej relacja Michała Zaręby z Torunia. Uroczystości z tej okazji odbyły się w kilku miastach regionu - poniżej relacja Marka Ledwosińskiego z Włocławka.
Wiosną 1940 roku na mocy decyzji najwyższych władz Związku Sowieckiego zamordowano prawie 22 tysiące jeńców zatrzymanych po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski. 13 kwietnia 1943 roku o zbrodni dokonanej przez Sowietów poinformowali Niemcy.