Nie marnuj jedzenia. Wielkanocne przysmaki można przynieść do jadłodzielni
Nie marnujmy jedzenia po świętach. - Zamiast wyrzucać nadmiar żywności, lepiej przekazać go do jadłodzielni - mówi Ireneusz Nitkiewicz. Bydgoski społecznik przypomina, że takich punktów jest w naszym regionie wiele.
- Zachęcam serdecznie do dzielenia się jedzeniem, żebyśmy nie oglądali chleba na śmietniku. Przynośmy nadmiar produktów spożywczych do jadłodzielni - mówi Ireneusz Nitkiewicz.
O czym trzeba pamiętać, chcąc podzielić się jedzeniem? Należy zapakować je w słoiki lub w pojemniki, opisać, co to jest i kiedy zostało przygotowane.
- Często ludzie pytają, co takiego przynieść do jadłodzielni, czym się podzielić? To proste. Odpowiedzmy sobie na pytanie: czy sam chciałbym taką potrawę zjeść? Jeżeli tak, to jest to, czym warto się podzielić - mówi Ireneusz Nitkiewicz.
Po świętach przy jadłodzielniach często widać wzmożony ruch. Zaczyna się już drugiego dnia świąt.
- W kolejne dwa-trzy dni też jeszcze mamy dostawy mazurków, bab, różnych potraw świątecznych, które zostały przygotowane i nie zostały zjedzone. I to jest właśnie dobry kierunek: jeżeli nie możemy w domu tego zamrozić, zawekować, przywieźmy to do jadłodzielni - mówi Ireneusz Nitkiewicz.
Do jadłodzielni nie należy przynosić produktów przeterminowanych, zepsutych, czy takich, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia, m.in. surowego mięsa, czy potraw z surowymi jajami, takich jak domowy majonez czy tiramisu.
Jadłodzielnie w regionie są m.in. pod tymi adresami:
Bydgoszcz
- Wspólna spiżarnia - ul. Gdańska 79;
- Jadłodzielnia przy Bazylice. al. Ossolińskich 2;
- Jadłodzielnia przy Przestrzeni Emocji - na skrzyżowaniu ulic Raszewskiego oraz Bartłomieja z Bydgoszczy.
- Manhattan, ul. Działowskiego;
- Wędka, ul. Sukiennicza;
- Sercownia, ul. Legionów 238.