Miesięczny pobyt na wolności wystarczył Pawłowi Z.-T., by po raz kolejny złamać prawo i narazić życie innych uczestników ruchu. Trzynastokrotnie skazywany recydywista wpadł podczas rutynowej kontroli drogowej w Nakle nad Notecią, mając w organizmie blisko 1,7 promila alkoholu. Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec mężczyzny dwumiesięczny areszt tymczasowy.
Rekordzista z dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów
Do zatrzymania doszło 22 marca 2026 roku, gdy funkcjonariusze policji wytypowali do kontroli Volkswagena Golfa. Badanie alkomatem wykazało u kierującego wynik na poziomie 0,80 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co jednoznacznie potwierdziło podejrzenia mundurowych o jeździe na podwójnym gazie.
Szybko okazało się, że stan nietrzeźwości to tylko początek poważnych problemów Pawła Z.-T., ponieważ mężczyzna od ponad dekady posiada orzeczony przez Sąd Rejonowy w Szubinie dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Wolność trwała zaledwie kilka tygodni
Historia kryminalna podejrzanego budzi ogromne kontrowersje, gdyż mężczyzna był już wcześniej 13-krotnie skazywany za jazdę pod wpływem alkoholu oraz ignorowanie sądowych zakazów.
- Paweł Z.-T. jednostkę penitencjarną opuścił zaledwie miesiąc temu - informuje prokurator Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Mimo wielokrotnego odbywania kar pozbawienia wolności, recydywista po raz kolejny zdecydował się wsiąść za kierownicę w stanie nietrzeźwości, wykazując się całkowitym lekceważeniem obowiązującego porządku prawnego.
Surowa kara w warunkach recydywy
Prokuratura Rejonowa w Nakle nad Notecią postawiła mężczyźnie zarzuty, które uwzględniają działanie w warunkach powrotu do przestępstwa. Podejrzany przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, jednak ze względu na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, śledczy wystąpili o izolacyjny środek zapobiegawczy. Obecnie grozi mu kara pozbawienia wolności sięgająca 7 lat i 6 miesięcy.
Decyzją sądu z 25 marca, najbliższe dwa miesiące spędzi on w areszcie, czekając na ostateczny wyrok w tej bulwersującej sprawie.