Sprawa dotyczy przetargu rozpisanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu, a chodzi wynajem pięciu samochodów dla urzędników. Poseł PiS, Bartosz Kownacki podejrzewa, że mogły zostać naruszane przepisy prawa zamówień publicznych.
Poseł Kownacki wskazuje, że chociażby po podanych parametrach, m.in. silnika, można dokładnie zidentyfikować model samochodu. Polityk zawiadomił w tej sprawie Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Mamy odpowiedź Urzędu
- Przyjrzymy się jeszcze raz, tak jak za każdym razem się przyglądamy, gdy dostajemy jakąkolwiek informację, że ktoś ma jakieś podejrzenia co do tego, w jaki sposób działamy - mówi Olgierd Sobkowiak, dyrektor Departamentu Zamówień Publicznych i Nadzoru Właścicielskiego w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu. - Przez lata zamawialiśmy i nie było żadnych odwołań czy skarg. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, mógł się ktoś pomylić na którymś etapie.
Jak wygląda przygotowywanie takiej oferty?
- Wiem, że koledzy przeglądają katalogi samochodów, sprawdzają szczegóły w Internecie. Opieramy się też na własnym doświadczeniu. Nie jest to nasze pierwsze postępowanie na wynajem samochodów - wyjaśnia Olgierd Sobkowiak.
Parametry podane w przetargu, wskazują konkretne modele?
- W dokumentacji nie wskazaliśmy konkretnego modelu - zastrzega dyrektor Departamentu Zamówień Publicznych i Nadzoru Właścicielskiego UMWKP. - Prawo zamówień publicznych nakazuje nam opisanie każdego przedmiotu zamówienia, w tym też samochodów, w oparciu o dane techniczne. I takie też dane techniczne wskazaliśmy. One oczywiście muszą spełniać wymogi bezpieczeństwa, ekologii, jak i oczywiście te wymogi, na których nam zależy. One mają służyć obsłudze delegacji zagranicznych, krajowych. Musieliśmy postawić ciut wyższe wymogi. Staraliśmy się opisać przedmiot zamówienia tak, żeby niejedna marka się mieściła (...) - mówił Sobkowiak.
- Sprawa dotyczy rozpisanego przez Urząd przetargu na wynajem pięciu samochodów dla urzędników na lata 2027-2030.
- W weekend rzeczniczka marszałka Beata Krzemińska poinformowała PR PiK, że jedna z trzech części tego przetargu została unieważniona z powodu braku ofert.
- Więcej w relacji Michała Zaręby.