Nowoczesne kutry do patrolowania Wisły, w tym okolicy zapory we Włocławku; drony, a nawet wyrzutnie przeciwpancerne Javelin. Wojska Obrony Terytorialnej w naszym regionie są coraz bardziej nowoczesne. Mówił o tym w „Rozmowie Dnia" Polskiego Radia PiK generał dywizji dr Krzysztof Stańczyk, dowódca WOT-u.
Zapora na Wiśle we Włocławku jest pod szczególnym nadzorem między innymi Wojsk Obrony Terytorialnej. Jak przyznał gen. dyw. Krzysztof Stańczyk, żołnierze WOT-u szkolą się na wypadek potencjalnego zagrożenia.
Mają do dyspozycji specjalistyczny sprzęt: - Chodzi m.in. o trzy kutry do patrolowania Wisły. To jest bardzo ważne z uwagi na obiekt strategiczny, jakim jest tama. Budowla ma szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa i obronności państwa, więc są dedykowane siły do ochrony i obrony tego obiektu.
Wojska Obrony Terytorialnej stawiają także na drony. Jednostki w naszym regionie radzą sobie w tym zakresie znakomicie:
- Śmiem twierdzić, że 8. Kujawsko-Pomorska Brygada jest jedną z lepszych, jeżeli chodzi o odronizację. To właśnie 8. Brygada WOT wykształciła instruktorów, którzy później mogą szkolić innych żołnierzy.
Jak przyznał gość Michała Słobodziana, żołnierze tej formacji są szkoleni także na ewentualność konfliktu zbrojnego:
- Przede wszystkim naszą misją jest wsparcie lokalnej społeczności, ale to są żołnierze i rzeczywiście my uzupełniamy wojska operacyjne, chociażby zabezpieczając ich przemieszczanie się. Jeżeli będzie trzeba walczyć, to również będziemy walczyć. Jeżeli byłaby potrzeba ewentualnego zwalczania sił przeciwnika, użyte zostaną Javeliny - mówił gen. dyw. dr Krzysztof Stańczyk.