Bydgoscy radni zgodzili się, by plan adaptacji Bydgoszczy do zmian klimatu do 2030 roku uznać za plan miejski. Uchwalenie takiego planu to obowiązek miast, które mają powyżej 20 tysięcy mieszkańców.
– Bydgoszcz dokument w tej sprawie przyjęła już ponad pięć lat temu, ale wówczas było to dobrowolne działanie, teraz wymaga tego prawo – wyjaśnia Aleksandra Kowalska, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska bydgoskiego ratusza.
– Ustawodawca przewidział taką możliwość, żeby uznać te opracowane wcześniej plany adaptacji za aktualne i spełniające wymagania obecnie obowiązujących przepisów prawa. Stąd też ta Uchwała Rady Miasta, która uznaje ten plan za aktualny, zgodnie z obowiązującym w tej chwili prawem – dodała Kowalska.
Jakie są najważniejsze założenia tego planu? – Dostosowywanie miasta do skutków zmian klimatu, najbardziej niekorzystne zjawiska, z jakimi mamy do czynienia to: deszcze nawalne, wysokie temperatury maksymalne i fale upałów, które trwają kilka dni. Na te główne zagrożenia miasto przygotowało katalog działań adaptacyjnych, gdzie najważniejszym zadaniem miasta, realizowanym już od kilku lat jest przebudowa i budowa kanalizacji deszczowej, czyli budowa systemu retencji, ale też w tym planie znajduje się sporo zadań związanych z zazielenianiem miasta.
Wiadomo, że będzie potrzeba aktualizacji przyjętego planu. Zgodnie z przepisami Bydgoszcz ma na to 30 miesięcy. Wówczas w dokumencie będą się znajdować także dwa wymagane obecnie elementy, czyli plan zazielenienia miasta oraz plan gospodarowania wodami opadowymi.