Minister Siemoniak: Śmierć 27-latka w Inowrocławiu nie miała prawa się wydarzyć

2024-12-16, 17:41  Polska Agencja Prasowa/Monika Siwak/Redakcja
Minister spraw wewnętrznych i administracji, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak/fot. Paweł Supernak, PAP

Minister spraw wewnętrznych i administracji, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak/fot. Paweł Supernak, PAP

Akt oskarżenia w sprawie policyjnej interwencji, zakończonej śmiercią 27-letniego mężczyzny, wpłynął do Sądu Rejonowego w Inowrocławiu. - Ta śmierć nie miała prawa się wydarzyć – powiedział w poniedziałek minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak.

W maju na inowrocławskim osiedlu Rąbin funkcjonariusze zostali wezwani do agresywnego mężczyzny, który wyrzucał przez okno meble. Policjanci użyli wobec 27-latka paralizatora. Młody człowiek zmarł w szpitalu. Jak się okazało, był pod wpływem narkotyków i alkoholu. Obaj funkcjonariusze zostali zwolnieni ze służby i usłyszeli zarzuty - początkowo pobicia ze skutkiem śmiertelnym, a ostatecznie znęcania się i nieumyślnego spowodowania śmierci.

Znęcanie się nad osobą pozbawioną wolności
- Dowodami były nagrania z kamer nasobnych policjantów, opinia biegłego taktyki i techniki interwencji oraz - decydujące o zmianie zarzutów - wyniki sekcji zwłok – mówi zastępca prokuratora okręgowego w Bydgoszczy Agnieszka Adamska- Okońska. - Na podstawie dowodów, które prokurator zebrał, podjął on decyzję o przedstawieniu podejrzanym zarzutu: „umyślne przekroczenie uprawnień służbowych, umyślne znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad osobą prawnie pozbawioną wolności" i w następstwie tego „nieumyślne spowodowanie śmierci" - tłumaczy. - Przyczyną śmierci była niewydolność krążeniowo-oddechowa, przy czym biegły w głównym aspekcie wiąże ją z unieruchomieniem nieadekwatnym i zbyt długim klatki piersiowej. Natomiast skutek tego zachowania prokurator ocenił jako nieumyślne spowodowanie śmierci, na skutek umyślnego przekroczenia uprawnień służbowych i umyślnego znęcania się - stosowania nadmiarowej siły fizycznej, która w zasadzie w ocenie prokuratora przybrała postać przemocy fizycznej. Głównym aspektem, który przyczynił się do przedstawienia tego rodzaju zarzutów było to, że już w początkowej fazie interwencji zatrzymany został skuty, a zastosowanie takiego środka wyklucza dalsze stosowanie środków przymusu . Użycie paralizatora jest zastosowaniem środka, który tutaj został oceniony jako nieadekwatny, a przede wszystkim zakazany ustawą w sytuacji, gdy już zastosowano wcześniej kajdanki zespolone. Z kolei kopanie to jest przemoc fizyczna, którą prokurator ocenił jako znęcanie się nad osobą pozbawioną wolności.

„Nie ma mowy, że cokolwiek było ukrywane"
Minister Siemoniak powiedział, że zaraz po tym tragicznym zdarzeniu skontaktował się z nim komendant główny policji Marek Boroń. Poinformował o tym, co się stało, a także o natychmiastowym wydaleniu policjantów ze służby. Dodał, że sprawą zajęła się prokuratura i nie ma mowy o tym, że cokolwiek było ukrywane. Zaznaczył, że bardzo ubolewa nad tą sytuacją, „bo takie sytuacje nie mają się prawa wydarzać". Podkreślił, że „nie zginęły żadne dowody, jak w sprawie Igora Stachowiaka, ani nikt nikogo nie krył”.

Pierwotnie prokurator postawił dwóm funkcjonariuszom zarzut przekroczenia uprawnień służbowych poprzez nieuprawnione użycie środka przymusu bezpośredniego w postaci tasera i nieuprawnione stosowanie siły fizycznej, które przybrało postać nieuzasadnionej przemocy, a także pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Pierwszy zarzut został utrzymany w akcie oskarżenia, który został skierowany do sądu na początku grudnia. Drugi zmieniono na nieumyślne spowodowanie śmierci. Skutkuje to zagrożeniem pozbawienia wolności nie na 15, ale na 10 lat. Radosław P. i Przemysław D. nie mieli długiego stażu w policji. Sąd zgodził się na ich tymczasowe aresztowanie.

Mówi zastępca prokuratora okręgowego w Bydgoszczy Agnieszka Adamska- Okońska

Region

Uwaga kierowcy Drogowcy zamknęli przejazd kolejowy w Strzyżawie [mapka]

Uwaga kierowcy! Drogowcy zamknęli przejazd kolejowy w Strzyżawie [mapka]

2024-06-12, 07:45
Nie chcą, by pociągi jeździły przez ich las. Mają wyciąć aż 24 hektary, nie pozwolimy na to

Nie chcą, by pociągi jeździły przez ich las. „Mają wyciąć aż 24 hektary, nie pozwolimy na to”

2024-06-12, 06:50
Nie będzie już prowadził sesji Rady Miasta we Włocławku. Piotr Kowal odchodzi z samorządu

Nie będzie już prowadził sesji Rady Miasta we Włocławku. Piotr Kowal odchodzi z samorządu

2024-06-11, 21:00
Szkoła NATO w Bydgoszczy ma nową siedzibę. Dziesięć lat o nią walczyliśmy [zdjęcia]

Szkoła NATO w Bydgoszczy ma nową siedzibę. „Dziesięć lat o nią walczyliśmy” [zdjęcia]

2024-06-11, 19:11
Budowali pojazd elektryczny na bazie deskorolki. Konkurs na Politechnice Bydgoskiej [wideo, zdjęcia]

Budowali pojazd elektryczny na bazie deskorolki. Konkurs na Politechnice Bydgoskiej [wideo, zdjęcia]

2024-06-11, 18:17
Włamywał się do aptek na terenie całego kraju, ale wcale nie kradł leków [wideo]

Włamywał się do aptek na terenie całego kraju, ale wcale nie kradł leków! [wideo]

2024-06-11, 12:19
Kierowca był trzeźwy, trwają badania toksykologiczne. Śledztwo po śmiertelnym wypadku pod Tucholą

Kierowca był trzeźwy, trwają badania toksykologiczne. Śledztwo po śmiertelnym wypadku pod Tucholą

2024-06-11, 11:16
Taksówkowe rewolucje w Bydgoszczy. Część postojów znika z przestrzeni miasta

Taksówkowe rewolucje w Bydgoszczy. Część postojów znika z przestrzeni miasta

2024-06-11, 10:41
Nie żyje Arkadiusz Tomiak. Operator filmowy zginął w wypadku koło Tucholi [archiwalne wideo]

Nie żyje Arkadiusz Tomiak. Operator filmowy zginął w wypadku koło Tucholi [archiwalne wideo]

2024-06-11, 08:09
Do strat rolników przyczyniły się przymrozki. Komisje szacują straty w uprawach w regionie

Do strat rolników przyczyniły się przymrozki. Komisje szacują straty w uprawach w regionie

2024-06-11, 07:51
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę