41 manifestacji zgłosili rolnicy w województwie kujawsko-pomorskim. – Walczymy o wspólne dobro, o dobrą żywność dla naszych konsumentów, aby nasza żywność tutaj zostawała – mówi jeden z protestujących, Marcin Skalski.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że w związku z protestem rolników w regionie zablokowane są zjazdy i wjazdy na autostradę A1 na węzłach Kowal, Włocławek Zachód i Północ, Lubicz, Turzno i Lisewo. Blokady obejmują także drogi krajowe w wielu punktach, m.in. dk 10, 15, 80 i 91.
Rolnicy chcą spotkania z ministrem
Jeden z rolniczych protestów odbywa się na węzłach drogi ekspresowej S5 w Tryszczynie. Stamtąd część rolników przejedzie pod Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy. – Spotkamy się z wojewodą. Liczymy też na rozmowę z ministrem rolnictwa i rozwoju wsi Czesławem Siekierskim. Możemy poczekać na niego nawet kilka dni. Zakładamy taką ewentualność, natomiast nie chcielibyśmy również zwykłym obywatelom utrudniać życia, bo nie o to chodzi – mówi Marcin Skalski, rolnik z Zielonki, jeden ze współorganizatorów protestów w naszym regionie.
– Walczymy o wspólne dobro, o tą dobrą żywność dla naszych konsumentów, aby nasza żywność tutaj zostawała, a nasz rynek nie był zalewany tą zatrutą, często niezdrową żywnością, która spływa z krajów spoza Unii, gdzie te restrykcyjne normy nie są przestrzegane – wskazuje.
Manifestacje w powiecie toruńskim
Z kolei rolnicy z powiatu toruńskiego chcą się spotkać z premierem Donaldem Tuskiem. Protest na drodze krajowej nr 91 na odcinku od granic Torunia do Łysomic rozpoczął się o 1.00 w nocy. Potrwa 24 godziny. Nie jest to całkowita blokada, samochody, ciągniki i inne maszyny powoli poruszają się, spowalniając ruch.
– Panie Donaldzie, my tutaj stoimy też przez pana, także jak pan powiedział, że na klaśnięcie ręki przed wyborami pan potrafi zrobić coś dla ludzi, to bardzo prosimy – prosimy na spotkanie z rolnikami z powiatu toruńskiego, zapraszamy – albo my pojedziemy do pana, tylko czekamy na zaproszenie – mówią protestujący.
Do akcji dołączyły koła łowieckie i przedstawiciele transportu. W okolicach Torunia blokady trwają jeszcze m.in. w Lubiczu Dolnym i na trasie z Gronowa do Grębocina.
Protesty też na S5
Kilkudziesięciu rolników od godziny 7.00 protestuje na drodze wojewódzkiej 240 i drodze krajowej numer 91 w okolicach Świecia. – W okolicach Świecia protestujemy w taki sposób, że spowalniamy ruch drogowy na czterech rondach i skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej. Podczas spowolnienia ruchu rozdajemy kierowcom ulotki informacyjne, dlaczego strajkujemy – tłumaczy uczestnik protestu. Gospodarze częstują też jabłkami. – To gest solidarności dla osób, które w tych korkach z nami stoją – dodaje.
Protest w Świeciu został zgłoszony do 24.00, podobnie jak większość punktów na S5 w kujawsko-pomorskim. – Niektórzy zaczynali o godzinie 5.00, niektórzy o 1.00, my o godz. 7.00, z tego powodu, że w naszym rejonie jest dużo hodowców – więc zrobiliśmy „obrządki” przy naszych zwierzętach i przyjechaliśmy na protest – dodaje rolnik.
Utrudnienia w rejonie Włocławka Rolnicy zablokowali traktorami autostradowe wjazdy i zjazdy w całym powiecie włocławskim. Na autostradę A-1 nie można wjechać w Kowalu. Zamknięte są też obydwa włocławskie węzły, czyli Pikutkowo i Brzezie.
– Niestety, poprzedni protest nic nie dał, niekontrolowany przepływ na granicy cały czas trwa – mówi lider protestu Kacper Jankowski ze wsi Chojny. – Wyjeżdżamy na węzeł autostrady A1 Kowal, blokujemy całkowicie wjazdy i zjazdy do godz. 18.00, przejazd „starą jedynką” będzie zablokowany do 12.30. Na Pikutkowie i na Brzeziu ciągniki blokują wjazd, natomiast zjazdy co jakiś czas będą przepuszczane. My będziemy w okolicach 14.00 we Włocławku, tam połączymy się z kolegami z okolic Pikutkowa, Brześcia oraz zjazdu z Brzezia. Myślę, że gdzie w połowie miasta się połączymy – zapowiada.
Pojazdy rolnicze pokonają trasę: al. Chopina, ul. Okrzei, ul. Toruńska aż do zakładów azotowych ANWIL. Spowolnienie ruchu może również wystąpić na osiedlu Południe.
We Włocławku protestujący także częstują płodami rolnymi: na parkingach supermarketów rolnicy rozdają włocławianom owoce i warzywa ze swoich upraw - głównie jabłka, ziemniaki i włoszczyznę. Tam, gdzie nie mogły wjechać wielkie traktory, owoce rozdawane są z samochodów terenowych myśliwych.
Przyłączyli się przedstawiciele innych branż
Postulaty rolników to: konieczność uproszczenia i ograniczenia wymogów Zielonego Ładu; ograniczenie nadmiernego napływu towarów rolno-spożywczych z Ukrainy oraz poprawa opłacalności produkcji rolnej. Protest wspierają przedstawiciele kilku branż, m.in. transportowcy, budowlańcy, pszczelarze i myśliwi.
Lista pozostałych lokalizacji w województwie, w których spodziewane są utrudnienia
TUTAJ.