– Z cmentarzy w Rosji i na terenach obecnie okupowanych przez Rosjan na Ukrainie, znikają tablice informacyjne, a cmentarz w Charkowie, gdzie spoczywają Polacy, był bombardowany – mówi Magdalena Wolska, wiceprezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska Bydgoszcz.
– Wiem, że cmentarz w Charkowie został uszkodzony. Nie wiemy jak wygląda sytuacja w Bykowni. Wiemy, że z Cmentarzem Katyńskim i Miednoje są podejmowane próby, żeby je docelowo zamknąć – mówi Magdalena Wolska, wiceprezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska Bydgoszcz. - Władze rosyjskie zbierają podpisy pod likwidacją tablic upamiętniających tę zbrodnię. Podważają, że dokonało ją sowieckie NKWD. Jesteśmy głęboko zasmuceni, że tyle lat walki o prawdę katyńską, i znowu trzeba będzie być może działać, żeby prawdę podtrzymywać.
Rosja do zbrodni katyńskiej przyznała się na początku lat 90. Od czasów Putina wraca jednak do sowieckiej opowieści, że polskich jeńców wymordowali naziści.