Nawet 100 tysięcy sadzonek rocznie wychodzi ze szklarni należących do miasta Chełmna. Produkcja roślin trwa przez cały rok, a ich dobór zależy od koncepcji ogrodnika. W tym roku motyw przewodni związany jest z wojną na Ukrainie. Już niedługo w mieście pojawią się dywany kwiatowe z motywami wolności i nadziei.
Urząd Miasta Chełmna jest jednym niewielu w Polsce, który podtrzymuje tradycję uprawy roślin na własny użytek, czyli do ozdabiania miasta. W miejskich szklarniach mieszczących się za budynkiem ratusza, rośliny są siane, pikowane, inspektowane, wreszcie rozsadzane na wybrane kwatery – ale dopiero po tzw. zimnej Zośce, czyli po ostatnich zimowych przymrozkach. Na chełmińskie rabaty trafiają m.in. iryzyna, alternathera, aksamitki, żeniszki, begonie, eszewerie.
Więcej w materiale Marcina Dolińskiego.