Plan ogólny miasta Bydgoszczy to dokument, który od kilku tygodni wzbudza spore emocje, żeby nie powiedzieć kontrowersje.
Bydgoszczanie złożyli do planu ogólnego miasta ponad 4 tysiące uwag. Co ciekawe, jak twierdzi dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, około połowa pochodzi od pracowników „Remondisu”. Są też uwagi od sąsiadów firmy „Remondis”, czyli mieszkańców osiedla Siernieczek. Jednak to, co wzbudza największe kontrowersje, to - jak twierdzi była dyrektorka Miejskiej Pracowni Urbanistycznej - np. możliwość sześciokrotnego zwiększenia gęstości zabudowy Wyspy Młyńskiej czy podwyższenie wysokości zabudowy terenów nadrzecznych. „To będzie chaos architektoniczny” - mówią osoby, które plan krytykują - „Nie, to będzie uporządkowanie chaosu” - zdaje się mówić obecny dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej.
Dzień po emisji audycji do redakcji wpłynęło sprostowanie od firmy „Remondis”. W nim czytamy:
Szanowni Państwo,
w imieniu zarządu „Remondis Bydgoszcz S.A.", zwracam się z prośbą o sprostowanie nieprawdziwych informacji.
Nieprawdą jest, że połowę uwag zgłoszonych do projektu Planu Ogólnego Miasta złożyli pracownicy firmy „Remondis". Spółka „Remondis Bydgoszcz S.A" zatrudnia 150 pracowników. Z uzyskanych informacji wynika, że część z nich wypełniła stosowne wnioski i zgłosiła uwagi do planu.
Z poważaniem
Agnieszka Sikorska
Kierownik Biura Zarządu i Administracji
Prokurent
Autor audycji: Żaneta Walentyn
Emisja: „Pytać każdy może”, 22 lipca 2026