Niedziela, 25 października 2020 r.   Imieniny: Darii, Wilhelminy, Bonifacego
Polskie Radio PiK » Kraj - świat
Ogłoszenie własne nadawcy
2015-12-21, 12:37 Polska Agencja Prasowa

Sąd: 13 lat więzienia dla Brunona Kwietnia

Karę łączną 13 lat pozbawienia wolności wymierzył w poniedziałek Sąd Okręgowy w Krakowie dla Brunona Kwietnia, oskarżonego o przygotowywanie zamachu terrorystycznego. Sąd uznał, że wina oskarżonego została udowodniona.
Uzasadnianie wyroku w jawnej części rozprawy trwało blisko osiem godzin.

Według śledczych Brunon Kwiecień, doktor chemii, ówczesny pracownik naukowy Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, zamierzał zdetonować w pobliżu Sejmu 4 tony materiałów wybuchowych na bazie saletry, umieszczonych w pojeździe SKOT. Do eksplozji miało dojść podczas posiedzenia z udziałem prezydenta, premiera i ministrów - w trakcie rozpatrywania w Sejmie projektu budżetu.

Za nakłanianie dwóch studentów do przeprowadzenia zamachu sąd wymierzył oskarżonemu kary po 8 lat pozbawienia wolności. Za przygotowywanie od lipca do listopada 2012 r. ataku terrorystycznego na konstytucyjne organy RP wymierzył karę 7 i pół roku, za nielegalne posiadanie broni karę 5 lat, a za handel nią kary po 2 lata. Łączny wyrok to 13 lat więzienia.

W mowie końcowej prokurator również domagał się kary łącznej 13 lat więzienia. Podnosił, że "plan Brunona Kwietnia był realny i możliwy do przeprowadzenia" i że Kwiecień "dysponował niezbędną wiedzą, możliwościami i urządzeniami, dokonał niezbędnych ustaleń i przygotowań".

Obrońcy wnosili o uniewinnienie oskarżonego, twierdząc, że padł on ofiarą nielegalnej gry operacyjnej ABW. Z ostrożności procesowej, gdyby sąd uznał inaczej, wnosili o nadzwyczajne złagodzenie kary. Takie samo stanowisko zajął w ostatnim słowie oskarżony. Świadkami incognito w procesie byli m.in. agenci ABW, którzy pod przykryciem współpracowali z Kwietniem pod koniec jego działalności i doprowadzili do ujęcia go.

"Po analizie zgromadzonego materiału sąd z całą stanowczością stwierdza, że oskarżony dopuścił się popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów. Nie ma dowodu, że Brunon Kwiecień był namawiany, nakłaniany, prowokowany do zamachu na Sejm. Nie ma dowodu, że ktoś groził oskarżonemu lub jego rodzinie, by nakłonić go do zamachu na Sejm. Nie ma dowodu, że chciał się wycofać" – powiedział sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku.

Oskarżonego o nielegalny handel bronią i nielegalne posiadanie broni Macieja O. sąd skazał na karę łączną 2 lat więzienia w zawieszeniu na 4 lata. Orzekł także przepadek jego broni.

Jak poinformował sąd, czynności procesowe były żmudne i czasochłonne, niektórzy świadkowie słuchani byli na kilku terminach rozpraw. Szczegółowo przesłuchując świadków sąd weryfikował linię obrony i opinię sądowo-psychiatryczną. Na wielu terminach umożliwiał też rejestrowanie mediom.

"W sprawie występowało pięciu świadków incognito – sąd ich przesłuchał w taki sposób, w jaki nie dokonano tego do tej pory w żadnej sprawie w Polsce, z zachowaniem najwyższych standardów, modelowo. Istotne znaczenie miał bezpośredni kontakt w tymi świadkami" – powiedziała sędzia Aleksandra Almert.

Jak poinformowała, przesłuchanie 99 świadków przed sądem było konieczne. Nie uwzględniła wniosku obrony, by zeznania 31 z nich zostały odczytane. Sąd pogrupował także świadków i zaczął od tych, którzy pomogli mu bliżej poznać oskarżonego i zweryfikować opinię sądowo-psychiatryczną. "Należało procedować w sposób szczegółowy i chronologiczny, by było to postępowanie transparentne. Sąd uznał za konieczne przesłuchanie wszystkich świadków" - podkreśliła sędzia Almert.

Według sądu Brunon Kwiecień został zatrzymany w odpowiednim momencie, a ABW działało zgodnie z prawem. "W ocenie sądu wszystkie procedury zostały zachowane i działania ABW były legalne. Sąd z urzędu dopuścił dowód z opinii fonoskopijnej Instytutu Ekspertyz Sądowych – jest on dowodem, że czynności operacyjne zostały przeprowadzone w sposób rzetelny. Nikt oskarżonego Brunona Kwietnia do niczego nie namawiał, nie nakłaniał, nie inspirował, nikt oskarżonemu nie podsunął zamachu na Sejm, Hannę Gronkiewicz-Waltz, Monikę Olejnik. Wszystkie koncepcje pochodziły od Brunona Kwietnia, nie możemy mówić o żadnej prowokacji ABW" – powiedziała sędzia Aleksandra Almert.

"Możemy powiedzieć, że czynności przeprowadzone przez ABW były zasadne, celowe, właściwe i konieczne. Główną postacią był Brunon Kwiecień, a on był zdeterminowany w swoim działaniu" – mówiła sędzia, wskazując, że" oskarżony dla realizacji celów szukał ludzi – i pisał o tym, że znaleźć takie osoby to było najtrudniejsze działanie".

"Wszystkie działania Brunona Kwietnia związane były z zamachem na Sejm, wynikały z potrzeby przeprowadzenia rewolucji, uśmiercenia najważniejszych osób w państwie" – stwierdził sąd.

Sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku szczegółowo analizował sylwetkę oskarżonego poprzez zeznania świadków, obserwowanie go na 114 rozprawach i w kontekście opinii sądowo-psychiatrycznej. Uznał, że "u oskarżonego Brunona Kwietnia musiały zajść gwałtowne zmiany świadomości, materiał dowodowy wskazuje, że był zdeterminowany".

Z zeznań świadków wyłonił się jednolity obraz osoby konfliktowej, pochłoniętej pasją militarną. Oskarżony mówił, że rewolucję trzeba przeprowadzić natychmiast, bo taki był nastrój społeczny, bo to, co się dzieje, jest nie do wytrzymania. Uważał, że wystarczy zacząć, a rewolucja sama się dokona – relacjonował sąd ustalenia procesu.

Według świadków przekonania Brunona Kwietnia radykalizowały się, był zacietrzewiony w swoich poglądach, nie reagował na argumenty. Na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd potwierdził, że oskarżony wykazuje prawidłowy poziom funkcji poznawczych, ale jest nieufny, obarcza innych za swoje niepowodzenia, ma poczucie wyjątkowości, nie przeżywa poczucia winy i wyrzutów sumienia, akceptuje postawy aspołeczne i naruszanie prawa, ma poczucie misji.

"Nie istnieje stuprocentowe bezpieczeństwo, jeżeli chodzi o terroryzm, musimy się liczyć, że atak terrorystyczny kiedyś nastąpi" – mówił sąd analizując sylwetkę oskarżonego, postawy terrorystyczne i zagrożenie terroryzmem. "Gdyby Brunon Kwiecień nie został zatrzymany, dziś rozmawialibyśmy na zgliszczach państwa" – mówił sąd.

"Nie można mówić o żadnej prowokacji, oskarżonego należało tylko wysłuchać i zebrać dowody, wszystkie elementy planu były pomysłem oskarżonego" – powiedział sąd, analizując zmienne wyjaśnienia oskarżonego, który "raz się nie przyznawał, raz przyznawał się do wszystkich zarzucanych czynów". Podobnie za udowodnione sąd uznał, że oskarżony posiadał broń, o której pisał i opowiadał i którą odnotował na spisie, ale której nie znaleziono.

Szczegółowe uzasadnianie i omawianie dowodów, w tym zawartej w 34 tomach korespondencji mailowej Brunona Kwietnia, trwało blisko osiem godzin w jawnej części rozprawy.

"Wszystkie dowody świadczą o tym, że oskarżony myślał o zamachu, przygotowywał się do działania i że najsłabszym czynnikiem był czynnik ludzki. Dlatego organizował wykłady wśród studentów" – mówił m.in. sąd omawiając po kolei materiał dowodowy. Jak wskazywał, Kwiecień bez skrupułów wykorzystywał swoją pozycję nauczyciela akademickiego, traktując młodzież instrumentalnie, zadaniowo. Niektórzy świadkowie-studenci bardzo to przeżyli – zaznaczył sąd.

Sąd poinformował także, że sprawdzał, czy modus operandi Brunona Kwietna miał szansę realizacji - i że w sposób niebudzący wątpliwości ustalił, że była szansa realizacji tego planu. "Nic nie byłoby w stanie zatrzymać pojazdu opancerzonego typu SKOT wypełnionego 4 tonami materiału wybuchowego w pobliżu Sejmu" – powiedział m.in. sąd analizując sposób przeprowadzenia zamachu i jego skutki. Podzielił w tym względzie argumenty biegłych i prokuratury.

"Ten sposób był w sumie łatwym sposobem, ale nikomu by nie przyszło do głowy, żeby do zamachu na Sejm wykorzystać pojazd typu SKOT. Nawet gdyby taki pojazd pojawił się w okolicy Sejmu, to nikt nie pomyślałby, w jakim celu" – powiedział sąd, po raz kolejny podkreślając, że "oskarżony myślał, planował i miał szansę realizacji swojego planu". "Oskarżony został zatrzymany na przygotowaniach tej swojej misji życiowej, o której mówił od 2009 r. Wszystkie elementy były realne, brakowało tylko ludzi, do zamachu mogłoby dojść już w 2011 roku" – podkreślił.

Zdaniem sądu, "cały materiał jawny i niejawny przeczy tezie, że Brunon Kwiecień był namawiany przez wskazywaną przez niego osobę do zamachu". Chodziło o osobę, która złożyła zawiadomienie o planach Brunona Kwietnia. "Cały materiał dowodowy wskazuje, że wszystkie te pomysły były wyłącznie oskarżonego" – powiedział sąd, określając wyjaśnienia Kwietnia jako zmienne i niewiarygodne.

W śledztwie Kwiecień przyznał się do tego, że przygotowywał i opracowywał zamach na gmach Sejmu, natomiast nie poczuwa się do winy i twierdzi, że inspirowała go inna osoba. Nie przyznał się do podżegania studentów ani do posiadania broni i handlu nią. Wyraził zgodę na publikowanie jego wizerunku i pełnych danych osobowych.

"Wyrok jest zgodny z naszymi oczekiwaniami. Sąd w pełni potwierdził zasadność wniesienia aktu oskarżenia w tej sprawie. Wymiar kary łącznej jest zgodny z wnioskiem zaproponowanym przez prokuraturę, więc myślę, że prokuratura nie będzie odwoływała się od tego wyroku, aczkolwiek z ciekawością przeczytamy uzasadnienie" – powiedział dziennikarzom w przerwie ogłaszania wyroku prok. Mariusz Krasoń.

Podobne stanowisko zajęła Prokuratura Apelacyjna w Krakowie. "Jesteśmy pełni uznania dla pracy wykonanej przez sąd" – napisano dodatkowo w oświadczeniu PA, przesłanym PAP przez jej rzecznika prok. Piotra Kosmatego.

"Po wysłuchaniu wyroku jest nam oczywiście bardzo przykro, będziemy składać apelację, z rozstrzygnięciem się nie zgadzamy, mamy nadzieję, że sąd odwoławczy podzieli nasze argumenty – powiedział z kolei jeden z obrońców Brunona Kwietnia mec. Maciej Burda. Jak dodał: "Przebieg postępowania sprawiał, że my nie mieliśmy złudzeń, co do samego rozstrzygnięcia, liczyliśmy natomiast na to, że sąd będzie łagodniejszy jeśli chodzi o karę".(PAP)

Kraj - świat

2015-12-30, godz. 07:07 Sejm: obowiązek szkolny dla sześciolatków zniesiony Sejm zniósł obowiązek szkolny dla 6-latków i przedszkolny dla 5-latków nowelizując ustawę o systemie oświaty. Zdecydowano, że dzieci będą obowiązkowo rozpoczy ... » więcej 2015-12-29, godz. 20:05 Czabański: dalszy ciąg reformy mediów publicznych w marcu lub kwietniu Projekt lub projekty ustaw określających strukturę, organizację i finansowanie mediów publicznych będą gotowe do procedowania w parlamencie w marcu lub kwietn ... » więcej 2015-12-29, godz. 19:14 Austria odsyła setki migrantów do Słowenii, gdyż kłamali ws. narodowości Austria w ciągu ostatnich trzech dni odesłała do Słowenii setki migrantów, gdyż kłamali w sprawie swej narodowości, chcąc zwiększyć szanse na uzyskanie azylu ... » więcej 2015-12-29, godz. 19:12 Prezes TVP apeluje o nieprzyjmowanie projektu noweli ustawy o radiofonii i telewizji Projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji autorstwa PiS cofnie media publiczne do czasów rządowej kontroli - napisał we wtorek prezes TVP Janusz Das ... » więcej 2015-12-29, godz. 13:07 Rząd przyjął projekt ustawy dotyczący rejestru pedofilów Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym, zakładający utworzenie rejestru osób skazanych za seks ... » więcej 2015-12-29, godz. 13:06 Od nowego roku wzrosną uposażenia żołnierzy Od nowego roku wzrośnie uposażenie żołnierzy zawodowych, a wynagrodzenie podstawowe wzrośnie o 300 zł wypłacane dotychczas w ramach dodatku stażowego. Podstaw ... » więcej 2015-12-29, godz. 12:07 Zdaniem Arłukowicza, nowa lista refundacyjna pogorszy sytuację dzieci po przeszczepie Zmiany jakie nastąpią w wykazie leków refundowanych od 1 stycznia pogorszą sytuację dzieci po przeszczepach - ocenił we wtorek Bartosz Arłukowicz (PO). Jak po ... » więcej 2015-12-29, godz. 10:55 Rozpoczęło się posiedzenie rządu Na rozpoczętym we wtorek po godz. 9.00. posiedzeniu Sejm zajmie się m.in. projektem budżetu na 2016 r. Porządek obrad został uzupełniony o projekt noweli usta ... » więcej 2015-12-29, godz. 10:50 PO występuje do Trybunału Konstytucyjnego ws. najnowszej nowelizacji ustawy o TK PO we wniosku do Trybunału Konstytucyjnego wnosi o uznanie za niezgodną z konstytucją całej nowelizacji ustawy o TK, która w poniedziałek została podpisana pr ... » więcej 2015-12-29, godz. 10:01 Projekt PiS: wygaśnięcie mandatów władz TVP i PR Wygaśnięcie mandatów dotychczasowych członków zarządów i rad nadzorczych Telewizji Polskiej oraz Polskiego Radia przewiduje projekt nowelizacji ustawy o radio ... » więcej
790791792793794795796