duży kontrast mapa strony
Strona startowa » Nauka i technologie »

Zuckerberg: za słabo chroniliśmy użytkowników Facebooka; jest mi przykro

Polska Agencja Prasowa

Zrobiliśmy za mało, by chronić użytkowników Facebooka - powiedział w Parlamencie Europejskim w Brukseli szef Facebooka Mark Zuckerberg. Fot.PAP/EPA/STEPHANIE LECOCQ

Zrobiliśmy za mało, by chronić użytkowników Facebooka - powiedział w Parlamencie Europejskim w Brukseli szef Facebooka Mark Zuckerberg. Fot.PAP/EPA/STEPHANIE LECOCQ
Zrobiliśmy za mało, by chronić użytkowników Facebooka - powiedział w Parlamencie Europejskim w Brukseli szef Facebooka Mark Zuckerberg. Jak dodał, ponosi za to odpowiedzialność i jest mu przykro.
Otwierając wysłuchanie, przewodniczący PE Antonio Tajani zaznaczył, że odbywa się ono w konkretnym kontekście politycznym. "W przyszłym roku 450 mln Europejczyków uda się do urn. Chcemy, by były to wybory wolne i oparte na ich własnych przekonaniach" - zaznaczył. Krótko po rozpoczęciu wysłuchania Tajani napisał też na Twitterze, że szef FB przeprosił Europejczyków.

Zuckerberg, odnosząc się afery wycieku danych użytkowników Facebooka, powiedział podczas wysłuchania, że jego firma nie zrobiła w ostatnich latach wystarczająco dużo, by zapobiec wykorzystaniu portalu "do czynienia zła".

"Fake news, mieszanie się w wybory w różnych krajach czy wykorzystanie tych danych w sposób niezgodny z przeznaczeniem" - wymieniał. "Musimy przyjąć tę odpowiedzialność. To był nasz błąd i jestem za to odpowiedzialny. Jest mi bardzo przykro" - podkreślił.

Dodał, że potrzeba będzie czasu, żaby wypracować mechanizmy, które zapobiegną temu w przyszłości. "Jestem przygotowany, by poczynić znaczące inwestycje, by ludzie byli bezpieczni" - powiedział.

W pierwszej części swojego wystąpienia przedstawił też szereg rozwiązań technicznych, które jego zdaniem sprawią, że Facebook będzie bardziej odporny na dezinformację i w lepszy sposób będzie chronił dane użytkowników. Jako przykład podał możliwość usuwania z historii przeglądania platformy "ciasteczek" zapamiętujących poprzednią aktywność internautów.

Zuckerberg przyznał, że w 2016 r. Facebook działał "zbyt wolno" i był za bardzo skupiony na walce ze złośliwym oprogramowaniem, by zdać sobie sprawę z rosyjskiej ingerencji w amerykańskie wybory prezydenckie. "Nie byliśmy przygotowani na tego rodzaju skoordynowaną kampanie informacyjną, z której teraz zdajemy sobie sprawę" - wyjaśnił. Zaznaczył jednak, że w przypadku wyborów we Francji, Niemczech i uzupełniających wyborów w Alabamie Facebook "poradził już sobie lepiej". Na przykład podczas niemieckich wyborów parlamentarnych jego programiści współpracowali bezpośrednio z tamtejszymi służbami federalnymi.

Zdaniem szefa Facebooka do znacznego zwiększenia odporności platformy na dezinformację przyczyni się zastosowanie algorytmów sztucznej inteligencji do identyfikowania i usuwania fałszywych kont i ogłoszeń.

Szef Facebooka powiedział, że wprowadzenie zmian, dzięki którym korzystanie z platformy stanie się bezpieczniejsze zarówno dla poszczególnych osób, jak i zbiorowości, musi trochę potrwać. Zaznaczył jednak, że jest zdecydowany je wprowadzić i poczynić szereg znaczących inwestycji, które do tego doprowadzą. Będzie to m.in. podwojenie liczby personelu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo do liczby 20 tys. do końca bieżącego roku, nawet jeśli miałoby to odbić się na zyskach firmy.

Zuckerberg przedstawił europosłom listę rozwiązań technicznych, które jego zdaniem poprawią bezpieczeństwo korzystania z Facebooka i sprawią, że "to, co zdarzyło się w przypadku Cambridge Analytica, nie powtórzy się w przyszłości". Ma to być m.in. bardziej przejrzysty system informacji na temat tych aplikacji, które za pośrednictwem Facebooka próbują uzyskać więcej niż standardowy zestaw danych. Każda z aplikacji, która nie zostanie poddana szczegółowemu sprawdzeniu pod kątem wykorzystywania danych użytkowników, będzie miała dostęp jedynie do nazwy użytkownika, jego zdjęcia profilowego i adresu e-mailowego.

Ponadto, jeśli ktoś nie będzie używał danej aplikacji przez ponad trzy miesiące, straci ona dostęp do jego danych aż do momentu ewentualnej ponownej autoryzacji. Od miesiąca każdy, kto korzysta z Facebooka, może przejrzeć też listę aplikacji, których używał, i wyłączyć dostęp dla tych, których już nie chce używać. Każda z aplikacji gromadzących duże ilości danych ma być też poddana szczegółowej kontroli pod kątem sposobu ich wykorzystywania. W przypadku nadużyć zarówno aplikacje, jak i ich autorzy stracą dostęp do platformy. "Dotychczas dokonaliśmy przeglądu ponad tysiąca takich aplikacji i zdecydowaliśmy o zawieszeniu prawie dwustu z nich" - wyliczał Zuckerberg.

Następnie w debacie wypowiedzieli się liderzy grup politycznych.

Lider grupy Europejskiej Partii Ludowej Manferd Weber pytał, czy Zuckerberg uważa, że jego firma to monopol, oraz czy jest zdania, że należy zacząć debatę na temat przełamania tego monopolu. "Czy mógłby pan mnie przekonać, żebyśmy nie szli w tym kierunku?" – pytał polityk.

Szef frakcji Socjalistów i Demokratów Udo Bullmann pytał z kolei, czy Facebook jest gotowy wypełnić postanowienia unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (tzw. RODO), które wejdzie w życie 25 maja. Dopytywał, czy szef portalu może zagwarantować, że nie będzie zbierał i sprzedawał danych osobom trzecim.

Syed Kamall z Europejskich Konserwatystów i Reformatorów pytał m.in., czy Zuckerberg uważa, że Facebook ma prawo do zbierania danych użytkowników poza portalem.

Lider Liberałów (ALDE) Guy Verhofstadt mówił, iż ma wrażenie, iż Zuckerberg ma za mało kontroli nad swoją firmą. Jak wyjaśniał, chodzi o to, że szef FB musiał wielokrotnie przepraszać użytkowników za różne kwestie. To – jak dodał – budzi jego wątpliwości, czy Zuckerberg jest w stanie niektóre rzeczy naprawić. "Napotkał pan tyle rzeczy, które nie działały, że musi być w tym jakiś problem" – zaznaczył Verhofstadt. Dopytywał też, czy Amerykanin byłby gotowy współpracować z europejskim organem antymonopolowym.

Głos zabrał też Nigel Farage (Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej). Pytał, czy zdaniem Zuckerberga Facebook jest platformą neutralną politycznie. Jego zdaniem - jak podkreślał europoseł - tak nie jest. Wskazał na dyskryminację prawej strony sceny politycznej. Wyjaśnił, że nie chodzi o jakieś skrajności, ale tych, którzy prezentują "opinie środka". "Oni są dyskryminowani" – zaznaczył.

Zuckerberg podkreślił, że jego firma będzie chciała w pełni zastosować się do wchodzących w piątek w unijnych regulacji RODO, a nawet gotowa jest pójść krok dalej, umożliwiając korzystającym z Facebooka usuwanie "ciasteczek".

Dodał, że regulacje są ważne, ale takie, które nie będą hamowały nowych technologii. Zaznaczył, że bardzo chętnie będzie uczestniczył w pracach nad tworzeniem nowego prawa.

Odpowiadając na pytania powiedział też, że na Facebooku nie ma miejsca na mowę nienawiści oraz promowanie terroryzmu i portal robi coraz więcej, by walczyć z tymi zjawiskami. Dodał, że portal jest w stanie również identyfikować coraz więcej fałszywych kont.

Zaznaczył, że Facebook nie chce mieć żadnych poglądów politycznych i nie chce wpływać na procesy wyborcze na świecie. "Chcemy zrobić wszystkie co w naszej mocy, aby uniemożliwić komukolwiek ingerencje w wyborach, takie jak dokonywane ze strony Rosji próby ingerencji w wyborach w USA" - zaznaczył.

Facebook zawsze płacił podatki we wszystkich krajach, w których działamy; płacimy wszystkie podatki, które są należne, zgodnie z prawem - mówił. "Inwestujemy też sporo w Europie" - zaznaczył, dodając, że Facebook zatrudnia w UE tysiące ludzi. "Mamy wielkie centra informacyjne w Irlandii, w Szwecji, kolejne otworzymy w Danii w 2020 roku" - podkreślił.

Zuckerbeg zaznaczył kilkakrotnie, że najważniejsze zmiana w podejściu Facebooka do kwestii bezpieczeństwa danych będzie polegała na tym, że firma będzie starała się aktywnie zapobiegać zagrożeniom, a nie tylko reagować ex post na sytuacje kryzysowe.

Przed zakończeniem spotkania, które trwało 20 minut dłużej niż zaplanowano, kliku posłów uznało, że Zuckerberg nie odpowiedział na zadane mu pytania, i chcieli przedłużenia wysłuchania, na co szef Facebooka nie chciał się zgodzić. Ostatecznie ustalono, że pytania europosłów zostaną mu przekazane na piśmie, a on na nie również pisemnie odpowie.

Wizyta Zuckerberga w PE wiąże się z wyciekiem z platformy danych ponad 80 mln użytkowników do firmy Cambridge Analytica. Świadcząc usługi dla swoich klientów, wykorzystywała ona informacje pozyskane z Facebooka do profilowania użytkowników pod kątem preferencji wyborczych i wpływania na ich decyzje polityczne. Sprawa wywołała międzynarodowy skandal.

Z Brukseli Łukasz Osiński i Grzegorz Paluch (PAP)

Abonament

Nauka i technologie

Twórca przeglądarki reklamowanej jako „opracowana w 100 proc. w Chinach” przyznał, że zbudowana jest ona na bazie projektu Google – podał w piątek hongkoński dziennik „South China Morning Post”, wiążąc to z dyskusją na temat chińskiej potęgi technologicznej. Grafika: Pixabay"Całkowicie chińska przeglądarka” korzysta z kodu projektu GoogleTwórca przeglądarki reklamowanej jako „opracowana w 100 proc. w Chinach” przyznał, że zbudowana jest ona na bazie projektu Google – podał w piątek hongkoński dziennik „South China Morning Post”, wiążąc to z dyskusją na temat chińskiej potęgi technologicznej. Chiński start-up Redcore Shidai z siedzibą w Pekinie, który zdobył niedawno 250 mln juanów (36 mln ... Według ekspertów pomoże to Pekinowi zacieśnić kontrolę nad tym spornym akwenem. Fot. PixabayChiny opracowują system satelitarny do nadzorowania Morza PołudniowochińskiegoChiny rozpoczęły prace nad systemem satelitarnym do obserwacji Morza Południowochińskiego, w tym przepływających nim statków – poinformowała w czwartek chińska agencja CNS. Według ekspertów pomoże to Pekinowi zacieśnić kontrolę nad tym spornym akwenem. Pierwsze trzy z dziesięciu satelitów systemu mają zostać wystrzelone w drugiej połowie 2019 roku – podała ... Z kosmodromu na przylądku Canaveral na Florydzie w niedzielę wystartowała rakieta nośna Delta IV Heavy z próbnikiem Parker Solar Probe, który ma się zbliżyć do Słońca bardziej niż jakikolwiek inny obiekt wysłany dotąd przez człowieka. Fot. PAP/EPAPróbnik Parker Solar Probe wystartowałZ kosmodromu na przylądku Canaveral na Florydzie w niedzielę wystartowała rakieta nośna Delta IV Heavy z próbnikiem Parker Solar Probe, który ma się zbliżyć do Słońca bardziej niż jakikolwiek inny obiekt wysłany dotąd przez człowieka. Jak informuje realizująca tę misję amerykańska Państwowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA), 700-kilogramo ... Sobotni start był zaplanowany na godz. 9.33 rano czasu polskiego; został wstrzymany niecałe dwie minuty przed wyznaczoną godziną. Fot. PAP/EPA/NASA/BILL INGALLSStart próbnika Parker Solar Probe przełożonyStart rakiety nośnej Delta IV Heavy z próbnikiem Parker Solar Probe, który ma się zbliżyć do Słońca, bardziej niż jakikolwiek inny obiekt wysłany dotąd przez człowieka, przełożono z soboty na niedzielę z przyczyn technicznych. Przygotowania do startu trwają na kosmodromie na przylądku Canaveral na Florydzie. Sobotni start był zaplanowany na godz. 9.33 rano ... Celem misji Parker Solar Probe jest zbadanie Słońca z bliska. Fot. PAP/EPA/NASA/Johns Hopkins APL/Ed WhitmanW sobotę start misji NASA w stronę SłońcaNa sobotę o godz. 9:33 polskiego czasu zaplanowano wystrzelenie sondy kosmicznej Parker Solar Probe, która zbada Słońce z rekordowo bliskiej odległości. 11 sierpnia to pierwszy z możliwych terminów startu w najbliższych dniach – informuje NASA. Celem misji Parker Solar Probe jest zbadanie Słońca z bliska. Sonda ma przelecieć zaledwie nieco ponad 6 milionów ... Aplikację RSO – Regionalny System Ostrzegania można bezpłatnie pobrać na urządzenia Apple, Android oraz Windows. Zrzut ekranu ze strony www.mswia.gov.plAplikacja RSO powiadomi o zagrożeniachPożar? Powódź? Burza, a może korek na autostradzie? O zagrożeniach informuje nowa, zaktualizowana aplikacja RSO. Jest ona częścią Regionalnego Systemu Ostrzegania. - Na przykład kiedy wybieramy się nad morze można sprawdzić czy nie ma ostrzeżeń w związku z korkami na bramkach na autostradzie A1. Poza tym są informacje o różnego rodzaju zagrożeniach - powie ... MEN chce, by uczniowie mogli mieć legitymacje szkolne w smartfonachMEN chce, by uczniowie mogli mieć w smartfonie lub innym urządzeniu mobilnym aplikację potwierdzającej posiadanie legitymacji szkolnej. W piątek do konsultacji trafił projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie świadectw, dyplomów państwowych i innych druków szkolnych. Jak zaznacza Ministerstwo Edukacji Narodowej, zmiana rozporządzenia ma na celu usankcjo ... Mundialowa piłka, którą rosyjski przywódca Władimir Putin dał prezydentowi Donaldowi Trumpowi, może zawierać mikrochip; według portalu Adidasa jest to standardowe wyposażenie. Fot. PixabayCNN: piłka, którą Putin dał Trumpowi może zawierać mikrochipMundialowa piłka, którą rosyjski przywódca Władimir Putin dał prezydentowi Donaldowi Trumpowi, może zawierać mikrochip; według portalu Adidasa jest to standardowe wyposażenie. Firma nie odpowiedziała na pytanie, czy mikrochip mógł zostać zmodyfikowany - podaje CNN. Na portalu Adidasa jest informacja o tym, że mikrochip daje użytkownikom dostęp do "różnych ... KE nakłada na Google karę za praktyki dotyczące AndroidaKE poinformowała o nałożeniu na Google kary w wysokości 4,34 mld euro za łamanie unijnych przepisów antymonopolowych na rynku systemów operacyjnych, wykorzystywanych m.in. przez smartfony. Amerykański koncern zapowiedział odwołanie. Chodzi o praktyki dotyczące urządzeń mobilnych z systemem Android, których celem było wzmocnienie dominującej pozycji rynkowe ... 4 lipca, kilka minut po godz. 15, polska Wikipedia została wyłączona na ponad 20 godzin. Fot. ilustracyjna/pixabay.comO wyłączeniu polskiej Wikipedii zdecydowało ok. 30 osób, w dniu protestuInicjatorem dyskusji nad wyłączeniem 4 lipca polskiej Wikipedii był prof. Dariusz Jemielniak. Decyzję podjęło tego samego niespełna 30 osób. To tempo nie spodobało się społeczności Wikipedii; rozgorzała dyskusja o tym, jak reagować na podobne sytuacje w przyszłości. 4 lipca, kilka minut po godz. 15, polska Wikipedia została wyłączona na ponad 20 godzin. By ...
1234567
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę